Byłam przez dwa ostatnie tygodnie lipca ulewne deszcze przechodziły ale nie było żle, popada 10 min a potem praży kilkanascie godzin. Wilgotność jak dla mnie niemal zabójcza.
Dla mnie nawet "przenieść" to wyzwanie Bo musi grać z resztą, chyba, ze oddzieliłabym każdą rabatę w takie boksy, jak te wystawowe, tylko w wersji mini
Ja sama trzymam kciuki, bo tak co roku rewolucję robić... Ja nie Madżenka, nie mam niestety wbudowanego Duracella