Artykuły Forum Ogrody pokazowe Instagram Sklep
Logowanie
Gdzie jesteś » Forum

Znalezione posty dla frazy ".img"

Podwórkowa rehabilitacja 21:26, 07 lut 2020


Dołączył: 28 kwi 2013
Posty: 14392
Do góry
ryska napisał(a)
Seler naciowy


Buraki liściowe

Jedna skrzynia to zbłąkane rzodkiewki. Siałam dwa razy jesienią, bo mój owczarek miał fazę i kopał w tej skrzyni doły.
Te rzodkiewki mogą brać udział w konkursie na największą rzodkiewkę

Żurawiny i wrzosy




O tak tak u mnie też zielono też seler sobie dobrze poczyna aja poszłam dalej już opitoliłam pięciornika i wygrabiłam liście przy piwoniach i czekam co będzie haa już mnie korci do zielska ale cóż kręcę się i zakręcam choć rozchodniki już przycięłam tylko hortki jeszcze się uchowały haa za wachałam się nie ruszam ale wiesz jakie paki już maja masakra
to tyle buziam
Ogrodowy miszmasz... pod kontrolą 21:23, 07 lut 2020


Dołączył: 13 maj 2014
Posty: 3544
Do góry
Było kilka dni mroźnych. Woda zamarzła nie tylko w poidełkach dla ptaków

Ogrodowy miszmasz... pod kontrolą 21:15, 07 lut 2020


Dołączył: 13 maj 2014
Posty: 3544
Do góry
Grudzień
_______________________

Ciepły jak na taką porę roku i właściwie bez śniegu.
Grudzień to taki miesiąc już nie ogrodowy. Do tego wyjątkowo mocno czas pochłaniała praca zawodowa
Pomimo, że nie było jakiś większych mrozów to okryłam ogrodówki stroiszem. Przed świętami dostały Mikołajowe czapy. Miałam dylemat: okrywać nie okrywać. Stwierdziłam jednak, że gdyby nagle miał przyjść mróz to po powrocie z pracy nie zdążę ich zabezpieczyć i aby mieć czyste sumienie dałam im zimowe odzienie. Choć obawiam się czy te spore przymrozki początkiem października nie uszkodziły już przyszłorocznych pąków. Przecież po takich upałach nie zdążyły sie wtedy zahartować.

Korzystając z cieplejszych dni wyplewiłam rabaty z wszędobylskiej gwiazdnicy, bo skoro ona rośnie nawet przy takich temperaturach to strach pomysleć co byłob wiosną

Sezon 2017 u Hanusi 21:11, 07 lut 2020


Dołączył: 28 kwi 2013
Posty: 14392
Do góry
hankaandrus_44 napisał(a)
Ja iglaków nie mam, jeden jałowiec i też wylatuje, już mi zbrzydł z tym ciągłym wycinaniem.

Basiu, też już chciałabym ciepło widzieć i czuć, ale dziś tylko deszcz widzę, i jak mówił Pawlak: "czas już był przywyknąć!"

Mimo wszystko powoli ruch w przyrodzie widać, leszczyna kwitnie, ptactwo się sposobi do gniazdowania, a roślinki niezauważalnie zielenieją i wyciągają łebki do słońca.


Tak tak wiem coś o tym wycinaniu trzeba się namęczyć jak za wielki to masakra my też walczyliśmy z tym przy tarasie już trzeba było spalinową bo sekator za słaby i teraz zyskałam miejsce i jaśniej się zrobiło
ciemiernik biały cudny moje powolne coś te białe też ale myślę że przesadzane i dla tego za rok może będą szybciej
Między polem, a lasem. 21:08, 07 lut 2020


Dołączył: 29 lis 2016
Posty: 1697
Do góry
Ładnie to wygląda.
W ubiegłym roku widziałam piękne brzozy w parku, brakowało tylko traw.



Sezon 2017 u Hanusi 21:07, 07 lut 2020


Dołączył: 28 kwi 2013
Posty: 14392
Do góry
hankaandrus_44 napisał(a)
Okaz piękny, tylko fotka do kitu. Jutro poprawię ,jak wyjdzie słońce, może?

A takiego miałam 4 lata temu. Jeszcze czekam na pąki.



Super jakie kolory i wielki kwiat dziś wszyscy liliowce wspominają oglądają
Moja działka na Dębowym Lesie 21:05, 07 lut 2020


Dołączył: 28 kwi 2013
Posty: 14392
Do góry
anabuko1 napisał(a)

Ja też bardzo lubię lilie .Mam ich trochę.
ale jeszcze pewnie jakieś na wiosnę dokupię.




Ana lilie wszystkie cudne majestatyczne wysokie u mnie się nie udają mam ceglaną ziemię i chyba zgniły mi albo coś zjadło sama nie wiem albo wyschły ciort wie została jedna takie piękne wielkie miałam trzy te drobne jeszcze były zobaczymy czy wyjdą w tym sezonie póki co pocieszę oczy u ciebie buziam
Ogrodowy miszmasz... pod kontrolą 21:00, 07 lut 2020


Dołączył: 13 maj 2014
Posty: 3544
Do góry
A i dekoracje listopadowe takie okołoogrodowe poczyniłam
Gożdzikowa - wiejski ogród 21:00, 07 lut 2020


Dołączył: 28 kwi 2013
Posty: 14392
Do góry
gobasia napisał(a)


Witaj Basiu biegam po wspomnieniach cieszę oczy kolorami super kobietka jesteś trzymaj tak dalej poukłada się wszystko zobaczysz buziaki zostawiam
Ogrodowy miszmasz... pod kontrolą 20:59, 07 lut 2020


Dołączył: 13 maj 2014
Posty: 3544
Do góry
W listopadzie ciemierniki zaczęły wychylać swoje paki i kwiaty z ziemi. A inne jeszcze próbowały swoich sił



Doświadczalnia bylinowo-różana 20:54, 07 lut 2020


Dołączył: 28 kwi 2013
Posty: 14392
Do góry
Anda napisał(a)
U mnie w ogrodzie jeszcze wszystko nie przycięte, bo a nuż przyjdzie jednak mróz, ale zrobiłam dosłownie parę fotek tych roślin, które jako tako się prezentują.

Czas na fotki

Ciemiernikom liście przycięłam już miesiąc temu. teraz ładnie widać kwiaty.
Jedna odmiana miodunki jest zimozielona.



Fajnie u Ciebie bardziej się pootwierały moje jeszcze się dąsają zrób więcej fotek oki? miodunkę uwielbiam ale u mnie nie widać teraz chyba deszcz jej zaszkodził ...
buziaki zostawiam
Ogrodowy miszmasz... pod kontrolą 20:37, 07 lut 2020


Dołączył: 13 maj 2014
Posty: 3544
Do góry
Listopad
_________________________

Był ciepły i dość słoneczny.



Z warzywnika zbierałam jeszcze rukolę (polecam odmianę wieloletnią) oraz ostatnie rzodkiewki
Pogoda sprzyjała pracom w ogrodzie. Ale niestety po powrocie z pracy czasu na prace w ogrodzie nie było za wiele, bo za chwilę zapadał zmierzch.

Udało mi się zasadzić cebulowe, choć w duchu przeklinałam swoją skrupulatność czyli wykopywanie tulipanów po ich przekwitnięciu. Na szczęście nie kupiłam w tym roku „aż tak dużo” nowych cebulek. Choć suma summarum trochę tego było
Większość poszła na rabaty do donic (czyli o zgrozo(!) znów szykuje się ich wykopywanie latem). Część zasadziłam jak co roku w ocynkowanych baliach, pojemnikach i koszykach. Te ulokowałam w nieogrzewanym budynku gospodarczym.




Przy sadzaniu cebul na rabatach zauważyłam, że jeddna z nich notorycznie ryta przez nornice (czy inne cholerstwo) znów wygląda jak ser szwajcarski. Dziesiątki podziemnych korytarzy a roślinki wisiały wręcz w powietrzu. Z natury grzeczna jestem, ale wtedy poleciała wiązanka, której wiadomo, że nie zacytuję

Przez kilka dni popołudniami walczyłam z tą rabatą ale trochę bez wiary czy to ma sens bo nornice (czy inne dziadostwo) upodobały sobie szczególnie tą moją rabatę Wykopałam wszystkie rośliny, przekopałam ziemię i na nowo wsadziłam trochę zmieniając, dosadzając, dzieląc… Przyznam, że w którymś momencie miałam już serdecznie dość. Nie lubię takiej pracy w tzw. „dopadkach”, pod presją czasu i w obawie, że w każdej chwili może się pogorszyć pogoda a tu wszystko rozkopane. Gdy kończyłam zaczynał prószyć śnieg.

Dzisiaj wiem, że rabata do nie końca przemyślana i kiedyś pójdzie do zmiany. Ale to już inna historia

Fotek z rewolucji na tej rabacie brak. Bo i czasu było jak na lekarstwo. Każda miuta na wagę złota

Posadziłam po raz pierwszy czosnek zimowy Harnaś. Ciekawa jestem co z tego będzie.

Dostałam 10 worków liści z ogrodu od siostry. W ubiegłym roku pięknie się przekompostowały i w tym roku również zamierzam je wykorzystać


Jakoś tak wyjątkowo smutkiem wiało z ogrodu
Moja działeczka, moje marzenie, moje pierwsze na niej kroki 20:29, 07 lut 2020


Dołączył: 28 kwi 2013
Posty: 14392
Do góry
sierotka napisał(a)
A ja nie mam nic przeciwko wiośnie może juz zajrzeć do dębowego lasu











cudne wiosenne ty kupujesz nasionka aja tak kupowałam tulipany każdy rodzaj strzępiatych po trzy lub dwie cebulki i poprzedni sezon pięknie było zobaczymy co będzie w tym
śliczne twoje też już chcę ciepła
Ogrodowy miszmasz... pod kontrolą 20:27, 07 lut 2020


Dołączył: 13 maj 2014
Posty: 3544
Do góry
Co jeszcze działo się w październiku?
Zebrałam kilka skrzynek szpinaku. Zasiałam go końcem sierpnia na „wydzierżawionych” u siostry grządkach. Co roku tak sieję. Potem obieram liście, blanszuję i zamrażam w pojemnikach. Małe porcje do koktajli a większe do dań obiadowych Pychota

Zrobiłam porządki na kompostowniku. Jakże taki widok cieszy


I trochę z innej beczki...
Przyznam, że od dawna „chodzą” za mną brzozy. Biała kora pni i zwiewność korony wywołuje ciepełko na sercu. Wiosną uwielbiam ich drobne delikatnie rozwijające się listeczki, latem ich ażurowość a jesienią ich ciepły żółty kolor liści. Niestety rozmiar mojego ogródka i obawa, że nic w ich sąsiedztwie nie będzie dobrze rosło powoduje, że na razie podziwiam je u innych.

Tym bardziej chwyciło mnie za serce wykarczowanie większości brzóz u mojej siostry, które rosły wzdłuż ogrodzenia. Powód – szerokość chodnika musiała być powiększona do 2 metrów bo podobno gmina nie otrzymałaby środków unijnych na budowę chodnika.
Może to mało istotne ale ruch na tej drodze prawie żaden.


Fotkę zdążyłam na szybko jeszcze zrobić. Następnego dnia już tych brzóz i takiej samej liczby z drugiej strony podobnych już nie było Razem ponad 20 brzóz . Oczywiście jałowców skrupulatnie od kilkunastu lat również już nie było
Moja działeczka, moje marzenie, moje pierwsze na niej kroki 20:27, 07 lut 2020


Dołączył: 28 kwi 2013
Posty: 14392
Do góry
sierotka napisał(a)
No to takie ciemierniki wpadły nam w oko na Alegro









Po ok 14 zeta


piękneeee Ja choruję na takie jasne nakrapiane bo ciemne mam ale nie takie czerwone
Ogrodowy miszmasz... pod kontrolą 20:19, 07 lut 2020


Dołączył: 13 maj 2014
Posty: 3544
Do góry
Przy bardzo ograniczonym czasie ale korzystając z pogody wzięłam sie za prace w ogrodzie, które dawno planowałam na ten sezon ale z racji pogody utknęły w martwym punkcie
Wykopałam ogromną piwonię (średnica ponad 1,5 metra) i przesadziłam ją przy ogrodzeniu a w jej miejsce wsadziłam własne sadzonki Strong i Pink Annabell. Wykopywanie tak ogromnej karpy to horror. Przez kilka dni myślałam, że się nie wyprostuję Gdybym wiedziała jak to wygląda to chyba bym z tego zrezygnowała.

Niestety trochę się obawiam, czy piwonia przeżyje tę operację – wszak przesadzanie piwonii to w sierpniu a nie pod koniec października. Poza tym po posadzeniu jej przy ogrodzeniu przypomniałam sobie, ze ktoś pisał na O., że piwonie nie cierpią sąsiedztwa jabłoni… a tam tuż przy jabłoni



Dodatkowo musiałam nieco przerobić (wyprostować zawijasek) i wydłużyć bukszpanową obwódkę okalającą przerabianą rabatę. Niestety idealnie wystrzyżona obwódka po tych zmianach zdecydowanie nie wyglądała na idealną. No cóż! Mam nadzieję, że szybko znów ładnie się zabuduje i wyrówna.
Bkszpany z włanej "produkcji" weszcie się przydały
Niestety fotki przed i po brak. Tak to jest jak człek w pośpiechu i niedoczasie totalnym

Małymi krokami-Ogród Wioli 20:17, 07 lut 2020


Dołączył: 05 lut 2013
Posty: 21779
Do góry
Temp. spada w szybkim tempie, już mam -4...

Ogród narazie w odstawce, więc kupiłam kilka sukulentów i zmajtrowałam takie cóś
Podoba mi się



Ogrodowy miszmasz... pod kontrolą 20:12, 07 lut 2020


Dołączył: 13 maj 2014
Posty: 3544
Do góry

Po tych przymrozkach gdy wrócły wysokie temperatury niektóre roślinki próbowały się jakoś pozbierać


Winoblusz niestety stracił cudnie wybarwione liście ale czarował teraz koralikami

W moim małym ogródeczku - Dorota 20:08, 07 lut 2020


Dołączył: 07 gru 2012
Posty: 12208
Do góry
ElzbietaFranka napisał(a)
To i ja życzę wszystkiego dobrego Dorotka. Przede wszystkim zdrowia i pogody ducha to najważniejsze.

U mnie takiej wiosny nie ma w ciągu dnia mam pogodę zmienna. Już nie mogę patrzeć na to szare niebo. Kiedy to się skończy.

Wracam bo jeszcze tego pięknego tortu nie pochwaliłam. Te róże i reszta to z marcepanu. Sama robisz?

Pozdrawiam
Dziękuję za życzenia oby się spełniły.
Prezenty dostałam ogrodowiskowe, bo kwiaty doniczkowe i wertykulator od męża. Nie mam już siły wygrabywać trawnika jak to robiłam kiedyś, muszę sobie pomóc maszyną. U nas dziś świeciło słoneczko, ale termometr pokazywał 2 stopnie na + później spadło do zera.

Dekorację tortu zrobiłam z masy maślanej z dodatkiem masy kajmakowej, a do białego kremu idzie masło 82 % i mleko skondensowane słodzone o smaku waniliowym z tubki. Używam metalowych tylek do dekorowania, mam ich dość sporo.

Też nie mogę doczekać się lepszej pogody, więc na poprawę humoru zrobiłam sobie wiosenną dekorację na parapecie okna kuchennego.




Ranczo Edy 20:07, 07 lut 2020


Dołączył: 28 kwi 2013
Posty: 14392
Do góry
sierotka napisał(a)


Witaj Edytko wiosna jak marzenie


Sierotko dzięki bardzo kwiatuch dla ciebie miniony sezon



tawułka która miała być biała chociaż ...zasiała mi się obok różowej ja ją przesadziłam bo malutka kwitła na biało i ooo haa taki myk raz na jakiś czas jest
Korzystanie z portalu ogrodowisko.pl oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie. Więcej informacji można znaleźć w Polityce plików cookies