Halinko, masz jak w banku, chyba nie jak w ruskim. ha, ha, ha,
Nasionek nie mam, ale musisz poczekać jak będę w ogrodzie, Wykopię. I podeślę.
Och, ile już naobiecywałam, muszę zajrzeć do notatek.
W tej chwili wszystko rozbija się o dojazd do ogrodu. Po chorobie nie chciałabym wybierać się w ogród na cały dzień. A autko w serwisie, i "nie wiedzą kiedy będzie"
Póki co - archiwum