Przez kilka godzin było u nas piękne słońce, więc spędziłam te godziny w ogrodzie. Udało mi się przyłapać sikorki, jak oswajały się z nowymi karmnikami
Powiesiłam jeszcze dwa takie jak ten po lewej, a ten po prawej przyczepiłam do szyby. Zobaczymy, czy się do niego przekonają...
Zrobiło się już naprawdę zimno, ptaki coraz chętniej korzystają ze stołówki.
Udało mi się dzisiaj sfotografować przelatujące żurawie! W Słońsku, całkiem niedaleko, jest Park Narodowy Ujście Warty. Jest to znana "stacja przesiadkowa" dla migrujących ptaków. Być może leciały tam, a może zimują gdzieś w pobliżu, co podobno też się zdarza. Byłam przekonana, że robię zdjęcia parze gęsi , dopiero na powiększeniu w komputerze zrobiłam wielkie oczy . Piękne ptaki
Mam 3 pokoje po 20 m.kw. plus kuchnia i łazienka. W pokojach mam takie piece.
One są bardzo dobre. Szybko się w nich rozpala, dobrze grzeją.
Ale to noszenie drewna, ciągle pilnowanie męczy. Na dogrzewanie tak, na systematyczne grzanie raczej nie.
Mąż na ganku zrobił nawet specjalną skrzynię na drewno.
Moja mama w ogrodzie spaceruje,
tu przystanie, tam kwiatek wącha,
wszystkiemu sie dziwuje.
i stając przy niezapominajkach, pyta:
a gdzie masz niezabudki teraz?
I tak myślę, nie widzi? nie pamięta?
a może żartuje?
Zawsze z niej była przechera!
Izabelko, jakoś trzeba te szarości za oknem niwelować. Storczyki wypuszczają nowe pędy kwiatowe, za miesiąc będą kwiaty. A na jutro trzeba stroik adwentowy przysposobić.
Ciasteczka też? Tak mówicie? A takie ziemniaczane mogą być?
Tak, mam na wsi dom całoroczny chociaż jest jedno ale ...
Nie mam centralnego, tylko piece. Taka forma ogrzewania była wystarczająca dla naszego dotychczasowego korzystania. Na zimę (w grudniu) dom był zamykany, woda spuszczana.
W mieście trzymała mnie praca zawodowa, każdy wolny czas spędzałam na wsi. Ostatnie lata, plany były takie, że przenosimy się na wieś jak tylko pozamykam swoje sprawy zawodowe. Zamknęłam. Nie wiem jednak czy jestem gotowa na zamieszkanie na wsi, na stałe. Trudna decyzja.
Nie wiem, gdzie jest mój prawdziwy dom. To dość dziwne uczucie. Emocjonalnie bardzo jestem związana z tym na wsi. Całe swoje dojrzałe życie spędziłam w mieście. Jednak nie mam szczególnej więzi z mieszkaniem w bloku.