W tym roku pogoda w listopadzie jest łaskawa więc można jeszcze popracować w ogrodzie. Kilka fotek z dzisiejszej przebudowy altany na styl bardziej "japoński"
Niestety zabrakło czasu aby dokończyć dzisiaj robotę.
Muzyka jest ze mną od kiedy sięgam pamięcią, podróże pojawiły się później.
Śmieję się, że zdążyłam zobaczyć to i owo zanim dopadła mnie niemoc
Bo, co to było tak niedawno, wsiąść w auto i przejechać 1700km, z przerwą na kawę. Dzisiaj jadę 70km i mam dość, choć auta jak statki kosmiczne - prawie. Klimatyzacje, ekrany, nawigacje, itd.
Latać samolotem nadal nie lubię, chociaż mówiono mi, że z czasem minie. Guzik tam, nie lubię i już. To jednak nie jest naturalne dla człowieka w jakiejś metalowej skrzynce wisieć nad ziemią
Ale pod wodą też nie bardzo
Jolcia witaj kochana wspominamy sobie ...o naszym spotkaniu ..o tym że warto poznawać nowych ludzi choć by po to by nasze szare życie zakolorowić ...
ty zawsze będziesz naszym kolorkiem bliskim sercu ..
macham do ciebie Jolcia...
W wielkim zimnie (zero stopni) i sporym wietrze, udało mi się wsadzić ostatnie cebule tulipanów. Rząd doniczek rósł i rósł, aż powiedziałam: finisz Więcej już nie będzie. Efekt mojej pracy zobaczę w kwietniu/ maju i wiem, że będzie kolorowo i spektakularnie, podwójnie niż w zeszłym roku.
A w warzywniku posadziłam tulipany na kwiat cięty, były takie w ofercie.
jestem z siebie dumna, że dałam radę przede wszystkim ilości cebul
Plac boju, w pobliżu ziemi i kompostu, z braku doniczek ładnych, sadziłam w czarne.
Micha mi się cieszy na ten widok a jak Tobie będzie na wiosnę
Mireczko ja to nawet bym się pokusił o podlanie tych donic, chyba że ziemia wilgotna to nie trzeba już w tym roku.
Klimat nam się zmienił, już nie ma takich srogich zim więc wystarczy znależć jakieś zaciszne miejsce dla pojemników z cebulowymi i mogą stać na zewnątrz.
Trzymam mocno kciuki za pogodę we wtorek bo u Ciebie już pewnie mniejszy stresik niż za pierwszym razem.