To tu- to tam- łopatkę mam !
11:59, 30 gru 2019
No to ciąg dalszy.
We wrześniu cierpię okrutnie, bo zwykle zawalają mnie stosy papierów. Na delektowanie się okolicznościami przyrody zostaje niewiele czasu.
Zaczynają się przebarwienia na drzewach i krzewach, kwitną trawy, barbule i astry.
To czas zbiorów w warzywniku i pierwszej oceny sezonu. Nie był to zły rok. Więcej było opadów, stad też wizualny odbiór całości był o niebo lepszy niż w poprzednim sezonie.