Aniu, Izabelko, dziękuję. W grudniu też nie próżnuję, ale kwiatków mało, do ogrodu za daleko, trzeba wspominać i mieć nadzieję na życie z przyrodą bez zakłóceń w roku następnym.
Szczególnie czekam na takie widoki:
U mnie właśnie skończyła się zima Trwała cały tydzień, sporo spadło śniegu jak na początek grudnia a i mróz trzaskał do -10 *C. Dziś znowu wróciła jesień z czego się mocno cieszę.
U mnie zawsze sezon ogrodowy kończy się w momencie sadzenia cebul do donic. Tak zapowiada się wiosna 2020.
Przy wejściu do tego "pokoju" nie będzie cisów i obie rabaty chcesz równej długości? Drugiego jarząbka też nie będzie? Tego pierwszego odsunęłabym jednak od brzozy o kolejny metr.