To tu- to tam- łopatkę mam !
20:45, 28 wrz 2019
Tak się stęskniłam za działaniami ogrodowymi, że nie mogłam się oprzeć temu, aby i dzisiaj też coś podłubać w ziemi.
Przedpołudnie spędziłam w lesie na grzybobraniu. Były kanie, podgrzybki i maślaki. Smakowały wybornie.
Wczoraj wykopywałam z rabat proso Heavy Metal. Na glinie, w częściowym nasłonecznieniu za bardzo mi się pokładało; zwłaszcza po deszczach. Zamiast prosa posadziłam trzcinniki Overdam.
Wykopałam irysy syberyjskie z rabaty studziennej. Kępa zbyt szybko nabierała masy i stanowiła zagrożenie dla cisowej obwódki. W puste miejsce wsadziłam bergenie i kukliki.Trzcinnika też wcisnęłam.
Trawa wciąż silnie rośnie, raz w tygodniu trzeba kosić. Na zapłociu wypieliłam i okancikowałam okrągłe obwódki wokół drzew. Noc mnie zastała, ale dzień był piękny i udany.
Przedpołudnie spędziłam w lesie na grzybobraniu. Były kanie, podgrzybki i maślaki. Smakowały wybornie.
Wczoraj wykopywałam z rabat proso Heavy Metal. Na glinie, w częściowym nasłonecznieniu za bardzo mi się pokładało; zwłaszcza po deszczach. Zamiast prosa posadziłam trzcinniki Overdam.
Wykopałam irysy syberyjskie z rabaty studziennej. Kępa zbyt szybko nabierała masy i stanowiła zagrożenie dla cisowej obwódki. W puste miejsce wsadziłam bergenie i kukliki.Trzcinnika też wcisnęłam.
Trawa wciąż silnie rośnie, raz w tygodniu trzeba kosić. Na zapłociu wypieliłam i okancikowałam okrągłe obwódki wokół drzew. Noc mnie zastała, ale dzień był piękny i udany.
