Ogrodowy powrót do dzieciństwa.
16:08, 26 wrz 2014
Dobre dobre
Jestem tego samego zdania co twój eM. A tak nawiasem mówiąc ja tez chyba dla moich sąsiadów nie jestem całkiem "normalna", fotki też robię bardzo często, po kilka razy tym samym roslinom, pędzelkuję chwasty, latam z łopatą czy grabiami w niedziele, a w tym roku nawet w Boże Ciało..., podlewam nawozem w czasie deszczu, robiłam areacje sanadłową w czasie deszczu - w wielkiej pelerynie i z kijem od szczotki jako podporą żeby sie nie wywalić, a w ubiegłym roku sadziłam cebulowe późnymi popołudniami z latarką - czołówka na głowie...więc jakbym zaczęła odkurzac....spoko