Aniu, aż sobie wyguglałam ten złotlin japoński. No powiem, ładniutki krzewik. Wart uwagi.
Jak ja się dzisiaj natyrałam. I właściwie nie wiem, co robiłam. Takie ciuntanie jak to moja babcia mówiła. Człowiek się ciunta, ciunta i nic nie widać.
No może cosik widać

Zasadziliśmy dwa derenie jadalne. Jeden żółty berberys. Mąż wykosił 3 podwórka. Wypieliłam warzywnik. Ooo, i super cukinię faszerowaną na obiad zrobiłam. Genialna, cukinia (żółta) i pomidorki własne. Dzieciak buszują na Korfu a my buszujemy na wsi. Dla każdego inny RAJ
Moje dzieciaki rok temu wzięły ślub. Znaczy się syn rodzony, synowa nabyta

A te blondy na pierwszym planie, to włosy teściowej (znaczy moje) - haha.