Skubana faktycznie udana jest! Co prawda coraz większa mi z niej poducha rośnie, ale zawsze obsypana kwieciem na gęsto. Źródło-lidl, więc no name niestety..
Marysiu, daj spokój, nie broń się im szybciej polegniesz w skazanej prędzej czy później na Twoją porażkę walce, tym szybciej Twoje przyszłe róże będą okazałymi krzewami
ja - bardzo. To moja najstarsza hortensja. Nic się z nią nie dzieje. W miarę wcześnie zakwita. Jest jedną z pierwszych kwitnących hortek w moim ogrodzie. Ale też i wcześnie się przebarwia na mocny buraczek. Ma ładne pędy o czerwono-bordowym zabarwieniu. Sztywna. Nie trzeba jej podpierać bo kwiatostany są ażurowe. To duża hortensja. Zostaw jej min. 120-150 cm szerokości i do 180 cm wysokości. Ja moją wyprowadziłam na taką wersję na pniu. Normalnie jest dużo szersza na dole.
Tu jest zdjęcie z końca czerwca
śnie warzywka smakują o dużo lepiej.I są świeże i w każdej wedle potrzeb dostępne.
Dyńki w tym roku dobrze obrodziły.Pomimo tego ,że trochę po macoszemu je traktowałam.
Tak, ładnie wygladaja w różnych dekoracjach .A jeszcze swoje to więcej satysfakcji
Chryzantemki
Verona to to nie jest na 100% zastanawia mnie ilość pąków bo Orange Princess nie jest wielokwiatowy. Może na zdjęciu tak wyszło. To niski tulipan. Zobacz w porównaniu z Balleriną i Negritą. Orange jest w lewym dolnym rogu. Połowa wysokości innych. I ma zielone przebarwienia na zewnątrznych liściach a ten ma ciemne brunatne jak Princess Irene. Nie pamiętam czy mój miał też bordowe mazy bo to może zależeć od stopnia rozkwitnięcia. Orange Princess bardzo ładnie mi powtórzył kwitnienie w następnym roku po wcześniejszym wykopaniu cebul w czerwcu. Nie zostawiałam go w ziemi.
Edit, sorry za literówki. Telefon.
W tym roku warzywka pomimo suchego sezonu są dużo lepsze.
Wczoraj jeszcze zerwałam fasolek szparagową i wykopałam pozostałe ziemniaczki.Od czerwca do tej pory mieliśmy i mamy swoje.A tak się śmiałam na poczatku z męża co on tu wymyślił. sadzenie ziemniaków.
Ale jestem zadowolona.Bo nawet ziemniaczki swoje lepiej smakują i są .Na drugi rok znoewu posadzimy.Miejsca na warzywa jest sporo.
Ale jeszcze selery, pory, buraczki , pietruszka zostały mi w warzywniku .w poniedziałek je wykopię.
I mnie w tym roku zbiory dyń zaskoczyły.Zbytnio o nie nie dbałam.Rosły sobie same.Nie za wiele podlewane.Ważniejsze były inne rośliny.A one sobie poradziły.
Kilka dyniek w ubiegłym roku dostałam i stały jako ozdoby, dekoracje długo do zimy.
Najpierw w ogrodzie potem w domku oczywiście.
Potem jak zaczęły marnieć rozcięłam i wyje łam nasionka .Wyschły i w tym roku posadziłam.I są .
Piękne i różne.
Kilka dyniek innych dostałam od Ani -anpi.I będą nasionka na drugi rok.
Ale w sklepie tę są różne dynie ozdobne. Jedne nawet kupowałam .