Powiem ci Agatka, że nawet gdybyś miała więcej czasu trudno byłoby ci ogarnąć ogród. Przy tej masie i wielkości to za dużo jak na jedną czy nawet dwie osoby. Ogrodnik na cały etat by się przydał. Trzeba troszkę odpuścić, rośliny w masie same robią robotę Na druty będzie czas zimą.
Uwielbiam te twoje kadry a gaura w tym roku skradła moje serce. U Abiko ją po raz pierwszy zobaczyłam, potem u Moni, teraz u Ciebie. Kusicielki
Zasadziłam pod sosnami powojniki alpejskie. Wymieniłam im dość dużo ziemi, ale i tak warunki maja raczej "bojowe" Cieszę się, że mimo wszystko kwitną. Pod moją nieobecność rozkwitł ostatni powojnik, co do którego straciłam już nadzieję
Dziewczyny, właśnie wróciłam do domu po szkółkowej objazdówce, ufff, gorąco jak w piekle...
Wróciłam z niczym. Nawet nie dlatego, ze nic nie było (choć było coś tylko w jednym miejscu) tylko dlatego, że mnie naszły wątpliwości co wybrać i czy w ogóle coś sadzić czy poczekać... W tym jednym miejscu były do wyboru lilak Palibin szczepiony na ok. 120/130 i kalina December Dwarf szczepiona gdzieś na 150/160cm. Lilak chyba odpada bo za niski a nad kaliną się zastanawiam, bo nie do końca mnie przekonuje termin jej kwitnienia oraz mam wątpliwość czy będzie widoczna na tle tuji. Lilka wyglądałby lepiej.
Ale przede wszystkim naszły mnie wątpliwości czy to w ogóle dobry pomysł, by tam coś takiego sadzić, bo w ciągu sezonu proporcje tego czegoś na kiju i hortki będą się zmieniać. Może nie kombinować tylko tę Limkę wyżej prowadzić i już?
Trzy foty poglądowe, trzaśnięte na szybko, na bałagan nie patrzymy (dzięki bogu rozplenica litościwie zasłania stare płyty zwalone na kupę). Pierwsza fota ze szczotką imitującą lilaka, druga z grabiami imitującymi kalinę - wysokości obu roślin są zachowane tzn. korony zaczynałyby się w miejscu gdzie kończą się kije. Trzecia fota bez niczego dla porównania. Limka na razie jest mała, obecnie ma ok. 90cm. I tak naprawdę to żaden kij mi tam nie pasuje... Jeden za niski, drugi za wysoki..Co myślicie?
Kolor faktycznie przepiękny!!! Fajnie z bordowymi listkami będzie ci się komponował. Jak nie znajdę Phantoma u siebie to będę Effcia pukać do ciebie Na razie mam tę rabatę rozgrzebaną i brak jednej sztuki nie razi.
Jak długo masz te miśki polarne? Kusi mnie szpaler z nich ze względu na podobno brak przebarwiania na różowo, to prawda? Szkoda tylko, że łodyżki nie są sztywne. Może u kilkuletnich egzemplarzy jest już lepiej...
U nas też były tylko zwykłe anabelki, a szukałam strong. One mają na metce napis Incrediball. Takie przynajmniej dwie sztuki widziałam. Z metką z napisem Anabelle Strong i kolorową etykietką ze zdjęciem i napisem Incrediball - w takiej konfiguracji albo na odwrót. Wiem, że i te się pokładają, ale jak się człowiek na coś napali to na własnej skórze musi się o tym przekonać Na szczęście temat przesuwa się na przyszły sezon, chcę te hortki w całkiem nowe miejsce, lekko zacienione. Ile sztuk - to się okaże. To będzie moja pierwsza rabata, którą trzeba będzie narysować i dumać dłużej niż "minutę" Totalna rewolucja ale mega ważna bo to widok z salonu na lewo. Cała górka, aż się boję
1- Danica
2- szmaragdy ( ( tam z gwiazdką to dopiero będą sadzone)
3-ML
4-Annabelle
5- Carex Sulver Sceptre
6- brzoza
7- limelight
8- hakuro
9- Red baron
10- żurawki
11- Carex ID
12- stipy
13hamelm
14- różowe jeżówki ( zwykłe plus Glowing dream)
15- rozchodnik okazały
16-baronessa
17 hakone Aureola
18-perovskia
19- tawuła japońska
20- Virgin
21- drzewa i krzewy owocowe
22- sundae fraise
23- turzyca bez nazwy
24- coś płożące go kwitnie na biało wiosna
25-hakone macra
26-trawa brązowa
27- trzcinniki KF
28 - chyba gracki
29- tu bedzie jakiś chodnik prowadzący do schodów na taras
30- Carex Evergold ( po ile w grupie je sadzić?)
K- kompostownik
31- docelowe umbry
Niebieskie kreski- teraz do oczyszczenia z chwastów itp
Nie narysowałam Grabów gdzie planowaksm- od strony wschodniej- potrzebuje info w jakiej odległości je dobrze byłoby posadzić od tuj i od siebie, tak, żeby można je było od góry skracać i dostać się z drabiną.
Rysunek nie jest idealnie odwzorowany jeśli patrzeć na pomiary, ale myślę,że jest blisko
1m-1cm
Aniu ja przed zimą uszczykuję szczepki z każdego rodzaju , sadzę do doniczki i trzymam już w domu.A w na przełomie lutego i marca znów robię( z rozrośniętych już) sadzonki,one bardzo łatwo się ukorzeniają ,wystarczy kilka dni w wodzie lub nawet prosto do doniczki z wilgotna ziemią.Można też zabrać całe duże rośliny na zimę do domu.Ale ja mam w dużych doniczkach więc zajęłyby dużo miejsca. W zimie na dworze nie mają szans,są bardzo wrażliwe na mróz, wiosną na dwór wystawiam dopiero po piętnastym maja gdy nie ma zagrożenia przymrozkami.