Dziś w nocy spadło mi do 12st więc nie ma strachu. Szklarnia dobrze się nagrzała. Lekkie spowolnienie by się przydało moim pomidorom bo wszystkie są zapączkowane. Dobrze wiedzieć że taka straszna jest dla pomidorów temperatura poniżej 10 st. Będę zabierać do domu bo dogrzewać stale nie mam zamiaru.
Z drugiej strony patrząc na temperaturę długoterminową to ze wsadzeniem pomidorów do szklarni musiałabym się wstrzymać do czerwca bo od przyszłego tygodnia pokazuje ochłodzenie a temperatura nocna ma nie przekraczać 6stC. Może nie dajmy się zwariować. W dzień jest bardzo ciepło w szklarni a lekki spadek nocny nie zabije ich. Może gdyby cały czas miały poniżej 10st to byłoby to bardziej widoczne w skutkach.
Niesamowite
Ja też instynktownie łusek które odpadły nie wyrzucam tylko wtykam do ziemi. Ale przyznam że nigdy nie stwierdziłam żeby coś z tego wyrosło. Co nie oznacza że nie wyrosło Tylko mogłam tego nie zauważyć
Rozkwitła u mnie magnolia Wildcat. Obok rosną Pissardi. Próbowałam cyknąć fotkę tak by porównać kolory ale ciężko było. No i deszcz i niemal ciemno ale może coś tam widać.
Klony globusum już ładne.
Trzeci, młody, dokupiony po zabiciu przeze mnie jednego egzemplarza, też przezimował dobrze.
Róże obcięłam dość drastycznie ale wygladaja dobrze. Liście mają już spore.
Pnąca róża Peach Melba jest już naprawdę spora. Druga, z gołym korzeniem, posadzona w listopadzie, wyglada tez super.
Ten egzemplarz po lewej był posadzony w lipcu 2023. W tym roku powinno to juz zacnie wyglądać.
Teraz kolejna zagadka migdałowiec czy wiśnia piłkowana (Kiku Shidare Zakura?)? Jestem w lekkim sporze z kolegą z pracy Ja obstawiam wiśnię, ze względu na pokrój i wygląd liści, no ale zobaczcie