Mam spostrzeżenia odnośnie szałwii trójbarwnej. Kiedy brzydnie jakby po 1 kwitnieniu (w lipcu), należy ją regularnie podlewać a jesienią da ponownie spektakularny pokaz.
Widziałam kwitnące łany tej szałwii w ogrodach angielskich i zastanawiałam się, czy jest siana partiami? Moje doświadczenie mówi, że można wysiać raz.
Odloty rozpoczęły się już kilka tygodni temu. Znacznie ciszej się zrobiło. Korytarza powietrznego zazdroszczę.
Masakra to mało powiedziane. Szkoda tylko papieru na te bzdury, które trzeba tworzyć. A miało być tak nowocześnie....
Koję zszarpany nerw.
Tak, powinien mieć takie kiełki. Choć Sylwia Szmaradgowa mówi, że te kupowane w torfie w sklepie na wiosnę często nie mają a wyrastają z nich regularne rośliny.
I tak jest - u mnie nie wszystkie "z folii i torfu" potrafiły pokazać wslpaniałośc kwitnienia. Ale ja w tym roku dalii niczym nie zasilałam, posadziłam do dołków z obornikiem tylko i podlewałam.
Karpy do podziału lepiej kroić wiosną.
Jeszcze zrywam mieczyki do wazonu. Uwaga, opadłe na obrus i na drewno kwiaty bardzo, trwale brudzą. Jak barwniki do farbowania tkanin.
Niby zbieram i podlewam, ale niezbyt systematycznie. Do osiągnięcia skuteczności i solidnego podlania całego ogrodu potrzebowałabym cysterny z sikawką. Konewka nie jestem w stanie zrobić tego skutecznie.Odrzuć te wyrzuty sumienia.