Jeśli taka śliwa wiśniowa jest, to tylko zestawienie jak na powyższym zdjęciu z ogrodu z lustrem. Hortensje 'Vanille Fraise" są po prostu stworzone do tego duetu. A w nogach coś rozjaśniającego, hosty Fire & Ice, Carex 'Evergold' albo żurawki jasne jakieś, limonkowe. Może być jeszcze obok miskant 'Morning Light' rozjaśniający.
Możesz nawet przy samym płocie posadzić, przecież one nie gryzą a raczej sąsiadom będzie przyjemnie. Przez płot nie przejdą, ważne jaki to jest płot i czy nie jest tam za ciemno.
Czy przed nimi coś zależy od miejsca. Na hortensje jakieś 150 cm przeznacz.
Średnicy oczywiście a sadź przy płocie.
Danusia i Małgosia... zimne odcienie spowodowała pogoda.. a raczej jej brak.. dziś przy słoneczku już tak zimno nie było A biegając na tempo w ogrodzie było nawet gorąco
dziękuje bardzo Danusiu. Uzyskałam odp. na nurtujące mnie pytania dotyczące brzóz. W jednym miejscu, bardzo mokrym, byłam faktycznie ograniczona i posadziłam brzozy co 1,5 m już się martwiłam że za gęsto, ale skoro piszesz że może być to super cieszę się
Na poczoczrańce ostrzy sobie zęby znajoma,która ma do zagospodarowania ogródek działkowy.Tak więc jak obiecałam to oddam jak już wymyśli się nowa koncepcja.
Danusiu, choć jestem zalatana, to wpadam na chwilę odetchnąć w Twoim ogrodzie
Na tej fotce, jesteś najwyraźniej po drugiej stronie lustra....zaczarowanego oczywiście
Wiersz i dedykacja, poruszające,
Pozdrawiam
Danusiu zdjęcie w załączniku. To chyba pisardii śliwa bo nigry nie dostałam nigdzie u siebie.Chcę je w jednym rządku -tak jak szpaler posadzić.A pod spodem co?Miskanty czy hortensje?A może jeszcze coś innego? Miejsce będzie słoneczne prawie cały czas.
To nie u mnie, ja mam inny ogród (link w podpisie), ale ten zrobiłam, zaprojektowałam, dbam nawet o niego już kilka lat.
Zagajnik brzozowy znalazł się taki w wielu ogrodach na ogrodowisku
Brzozy - sadzisz w zależności od koncepcji, mogą być zarówno blisko siebie co półtora metra ale też co 3 metry. W naturalistycznych nasadzeniach raczej nierówne odległości.
A ja bym te poczochrańce przycięła mocno, nadała im formę, bo tak być nie może i dopiero potem zobaczyła ile masz tam miejsca. I tak musisz - bo za 10 lat to z planowanych nasadzeń pozostaną jedynie wspomnienia i patyki.