Lato się skończyło, a ja w końcu znalazłam chwilę, żeby nadrobić zaległości moje, a sporo się ich nazbierało
Całe lato kursowałam między domem, a działką, no, ale inaczej się nie dało, więc skończyło się na tym, że oba miejsca ogarniałam na szybko, i nigdzie nie jest tak jak powinno być
Wspomnienie lata z mojego ogrodu
Z zakupem zuemi na razie wstrzymałam się. Gmina is trzech tygodni nie odpisuje. Inne niespodzianki przyniosło życie. Rzadko bywam na działce, troszkę zarosła. Pokidory mają zarazę ziemniaczaną. O dziwo, zakwitła poniwnie magnolia
Haniu, szaleję bo nie znoszę nudy hehe. Właśnie posadziłam zawilce na resztce kompostu. Cztery sztuki poszły na front rodkowej pod jodłą a dwa na bok rodkowej wjazdowej. Mam nadzieję, że się ładnie rozrosną. Będę pilnować podlewania.
A propos ławeczek, w piątek odebrałam nowe poduchy na huśtawkę od krawcowej
Nie patrzeć na zaplamione płyty, dzisiaj będę je Karcher-ować.
Żeby nie było siedzimy z córcia teraz na tej ławeczce
I problem do rozwiązania
To jest naprawdę wąski pasek - 40-50 cm...
Dołem musi być kłująco odstraszająco dla psów - w grę wchodzi mieszanka berberys - róża okrywowa - kosodrzewina. Dwa ekrany szerokości ok. 2m w miejscach najbardziej odsłaniających mi taras... Tuja czy grab?