Danusiu, niektóre surfinie rosną u mnie w gruncie, dają radę lepiej niż w donicach, dłużejj trzymają wilgoć i nie trzeba tak często podlewać, ale te na fotce rosną sobie w dużym wiklinowym koszu, wyściełanym folią.
Ewo, Bogusiu, dziękuję.
Aniu, Anabuko, ta bordowa roślinka to jakaś odmiana szarłatu, niestety nie wiem jaka.
Aniu MS, dzięki. Niestety, nie znalazłam fotki krwiściąga z czasu gdy kwitł. Będę pamiętać w przyszłym sezonie, jeśli mi przezimuje.
Dziś widoczki mojego jaru we wczesnojesiennej odsłonie.
Dziękuję to jest róża Elfe. Wypuściła bardzo długie pędy i przewieszają się nad innymi roślinami. Pierwsze kwitnienie było bardziej obfite, ale i drugie niczego sobie. Róże powtarzają kwitnienie, tylko nie jest ono już tak spektakularne jak pierwsze. Po prostu zaznaczają swoją obecność.
Miło mi, że mój ogródek Ci się podoba, ale przecież Twój też jest śliczny. Co to za czarny scenariusz przedstawiasz? Co tam poknociłaś z bananem? Miałaś tylko podlewać wodą po namoczonych bananach. Jak byś nie zrobiła i tak będzie dobrze.
Mam takie marzenie, abym mogła lecieć do Anglii. Mieszka tam syn i ciągle zaprasza. Przy okazji odwiedzenia jego może udało by się zwiedzić jakiś ogród. Nawet paszport wyrabiam i liczę, że mój stan zdrowia będzie na tyle dobry, że dam radę. Tak jak piszesz trzeba mieć marzenia i nadzieję i tego się trzymam.
Ten widoczek jest cudowny.
O ile miłych słów dowartościowałaś mnie równo. Tło wokół domu mam ładne przez cały rok, bo z 3 stron otacza nas las. Z jednej sosnowy, który pięknie wygląda pod czapami ze śniegu. Z drugiej strony las mieszany, zachwyca wiosną i jesienią. Z trzeciej strony las brzozowy z domieszką sosen - ten czaruje cały rok.
Dzisiaj kupiłam 2 krzaki borówki: Bluecrop i Chandler.
Wykopaliśmy chore na rdzę grusze i posadzimy borówkę. Był pomysł, żeby posadzić czarną porzeczkę albo jagodę kamczacką ale w końcu stanęło na tym, co najbardziej smakuje dzieciom .
Wszystko tycie oprócz rdestów, więc generalnie to nie wygląda. Dosadzę jeszcze stipy, jeżówki, krwiściąg rubra, molinie Skyracer, czerwone pysznogłówki i przegorzany kuliste. A w ramach wykorzystywania siewek z własnego ogrodu zamiast hakone wsadzę turzyce frosted curls.
Gosiu na pierwszej focie to gaura z lewej strony widać trochę bielej reszta czerwona jest niższa.
Przy pałacu kultury od strony dworca Śródmieście są takie klomby.
Werbena jak masz nasiona wrzuć je do lodówki. Werbena potrzebuje stratyfikacji. I w lutym wysiej do doniczek. Wschodzą ok 4 tygodnie.
Druga metoda zaznacz jesienią miejsce wysiej do gleby jesienią i czekaj wiosna powinny się pokazać siewki ok maja. Potem możesz flancowac po całym ogrodzie. Wysiej z 2 różne torebki aby była pewność, że jak w jednej nasiona do niczego to w drugiej będą dobre. To cała filozofia.
W Wawie eksperymentują z roślinami sucholubnymi i miododajnymi
w związku z ociepleniem. W wykazie jest dużo roślin polnych. Zresztą każdego roku były łany kwiatów przy ulicach, habry, maki, koniczyna, lucerna i wiele innych i następowała zmienność kwitnienia. Nie kosili tylko po przekwitnieniu.
Ten rok jeszcze nie specjalnie jest wykoszone że względu na suszę.
Podlewają, ale tylko klomby. Wody w Wiśle trochę na dnie.