ogóreczki ciągle zakwitają
tu cukinia
połączyłam duży, stabilny, kuty świecznik i pokrywkę od woka i powstało poidełko dla ptaków. Stoi w warzywniku. Mimo bliskości ptaki przylatywały pić do balii, a nie zawsze woda była tak wysoko, by mogły się napić. Teraz mają miejscóweczkę
Basiu, na moje borówki napadają kosy. Dużo jest takich podziabanych i zaschniętych. Korzystam z takich i zasuszam. potem jak znalazł do mufinek, albo na bóle żołądka
Planowana rabata ma jednak 4x3, więc dam 3 derenie.
narazie pewna jestem tego:
przed jeżowkami mam do wykorzystania szałwie białą, przywrotniki i seslerie h.
po lewej stronie tej rabaty są limki z rozchodnikowo-rozplenicową a po prawej(narożnik działki) rododendrony w które pojdą ice dance i jeżówki Virgin.
to jest miejsce ktore pierwotnie planowałam zrobić z roślin cieniolubnych, nakupowałam hakone, bruner i host (paprocie dostałam od Asi :*) ale zanim tam będzie cień to z 5 lat minie. rosliny poszły na północną strone domu a tutaj rzeźbie od nowa...
Oj przydałaby się funkcja CZAS STOP.
Ty wysoka? Może dlatego że stoisz obok Basi.
Dziękuję za fotkę. Dobrze że to nie fotka na której z wypiętym pośladem fociłam rybki w oczku.
Macierzanka została wręcz wytargana, więc jeżeli się nie przyjmie to ukopiemy kolejną.
U mnie spadła odrobina deszczu, kurzyć się będzie mniej.
Aniu chciałabym nie znikać, ale czasem się tak wszystko pokiełbasi że wyjścia nie ma.
Hortensje ogrodowe są dosyć kapryśne, trzeba dobrać im odpowiednie, zaciszne stanowisko, albo tak jak piszesz wybrać gatunki odporne na niskie temperatury, albo kwitnące na pędach jednorocznych. Stówka za sadzonkę? To nie dla mnie.
Większość moich Hortensji wyhodowałam sobie z patyczków, nie okrywam ich na zimę, kwitną każdego roku, czasem mają więcej, czasem mniej kwiatów ale mnie to wystarczy. Większość Lilii jesienią będę musiała przesadzić, wybrałam im złe stanowisko, tylko zupełnie nie wiem jak się za to zabrać i gdzie je przenieść, ogródek niby duży a miejsca mało.
Witaj Joam Teren duży masz do zagospodarowania, ale już jest fajnie - roślinki rosną z roku na rok, a efekt pracy jest widoczny
Pozdrowienia zostawiam.
Będę zaglądała
Bordowy klon jakoś nieśmiało rośnie, aż pies się dziwi.
Werbena, ach werbena na tle błękitnego nieba.
Przez 2-3 lata miałam piękną kępę jeżówek sianych z kradzionych nasion[nie paczek ], wiosną coś zżarło i został tylko jeden krzaczek. Oby udało się znów namnożyć.
Asia tak może być no mnie się podoba.Teraz ładnie wszystko wymieszaj i będzie gitesowo.
Ja swoją rabatę pod linijkę będę rozwalać.
Mnie też się podoba inspirują którą ci podesłałam