Ogrodowa przygoda Łukasza II
12:46, 02 wrz 2017
Ponad tydzień ogrodu nie widziałem i szkoda gadać
Poza chwastami to sporo rzeczy podsuszonych bo przecież tak trudno odkręcić zawór... eh no co zrobić.
Deszcz nadrobił bo w nocy spadło ok 15 litrów na metr, a rano jeszcze sporo dolało. Wszystko leży, a najbardziej hortki i róże... niewypał w tym roku z różami jak nie wiem, ale co tam i tak już ich nie lubię
Zabieram się powoli za metamorfozę warzywnika, będą ścieżki z kostki granitowej, skrzynie i nowy kompostownik. Teraz ścieżki i kompostownik, a wiosną skrzynie.
Doprecyzowuje się również plan na ostatnią nieprzerobioną rabatę i chyba w końcu wymyśliłem elemnt wodny, który nie będzie przytłaczał, ale muszę zajechać do jednego ogrodnika, czy uformuje mi drzewo według wytycznych
Do tego przekazać projekt mojemu spawaczowi i nasłuchać się marudzenia... ale na to mam całą zimę więc może jakoś przejdzie.
Deszcz nadrobił bo w nocy spadło ok 15 litrów na metr, a rano jeszcze sporo dolało. Wszystko leży, a najbardziej hortki i róże... niewypał w tym roku z różami jak nie wiem, ale co tam i tak już ich nie lubię
Zabieram się powoli za metamorfozę warzywnika, będą ścieżki z kostki granitowej, skrzynie i nowy kompostownik. Teraz ścieżki i kompostownik, a wiosną skrzynie.
Doprecyzowuje się również plan na ostatnią nieprzerobioną rabatę i chyba w końcu wymyśliłem elemnt wodny, który nie będzie przytłaczał, ale muszę zajechać do jednego ogrodnika, czy uformuje mi drzewo według wytycznych
Do tego przekazać projekt mojemu spawaczowi i nasłuchać się marudzenia... ale na to mam całą zimę więc może jakoś przejdzie.