Kasiu
To co napisałaś jest dla mnie zaskoczeniem, jakoś nam się trafiły spokojne jeże, tylko fukały
Nie dziwię się, że nie zapomnisz tej sytuacji.
A naszą jeżyczkę karmiłam z ręki, a wzięta na ręce nie zwija się i lubi mizianie po nosku
To ona.
W ogrodzie zupełnie nic się nie dzieje - tylko pomidory dojrzewają no i dynie rosną. W nocy polało bardzo, kilka dni temu też, ale ciągle jeszcze widać skutki suszy. Nie bardzo można cokolwiek robić - nawet plewić nie bardzo jest co. Chwasty w trawie rosną ale przynajmniej od nich jest zielono, bo trawa mocno przesuszona w niektórych miejscach.
Wczoraj pojechałam na "objazd" szkółek i ogrodów pokazowych na trasie - Janowice-Pisarzowice
Chciałabym Wam pokazać krótką relację z każdego z nich. Więc - jeśli ktoś chciałby obejrzeć to zaczynamy od ogrodu japońskiego Ibuki w Janowicach - zapraszam: