Kolejny punkt programu- Arboretum w Kórniku. Niestety doszłam do wniosku, że końcówka lata to nie jest dobry czas na wizytę tam. W zasadzie tylko olbrzymi cypryśnik z pneumatoforami zrobił na mnie wrażenie.
Może jeszcze staw bym dorzuciła.
Bardzo żałuję, że Szkółki Kórnickie były tego dnia zamknięte.
Ostatni więc dzwonek, aby ruszyć w teren. Tym razem kierunek Wielkopolska. W drodze zahaczyliśmy o Jezioro Turkusowe. Bajeczne. Fotki nie oddają tego aż nierealnego koloru. Coś pięknego.
Hortensje z iglakami świetnie wyglądają.
Ja dzisiaj kupiłam kolejną ale nie mam tylu iglaków, hmm. Mój ogród w innym stylu. Lubię sobie połazić u Ciebie
I u nas sie pokazały.Jutro mammy zamiar pójść do lasu. Aby deszcz nie przeszkodził. bo zapowiadali go na rano.
Czyli grzybnie będziesz siał ? A w jakim miejscu ??
Coś wiece o tym napiszesz ??
Moze ja kiedyś pomyślę o tym.I posieje w swoim lasku.Bo kawałek lasku jeszcze may, przy stawie.
Wyjazd się udał bardzo, spędziłyśmy baaardzo miło czas. Dla mnie był to pierwszy wypad do Pęchcina. Fotek nie robiłam niestety, obie Jole cykały trochę ale raczej chyba konkretnych roślin. Zachwycił nas ponad 2metrowy sadziec .
Ja mam tylko takie fotki cyknięte z ławeczki nad stawem .