Ooo, dzisiaj miałam niezłego pałera w pracy Terminy mnie gonią, muszę się sprężyć
Chociaż lubię pracować, to zupełnie nie mała bym nic przeciw temu, żeby sobie iść ogród ogarnąć
Przywiozłam sobie pierwszy bukiecik konwalii z własnego ogrodu, stoją koło mnie i pachnąąąąąą...przypominają mi weekend miniony
Wczoraj w jakimś serwisie informacyjnym słyszałam o Hortiterapii. Leczenie chorób duszy za pomocą ogrodnictwa Tak sobie myślę, że może nazwa została zaczerpnięta od naszym wspaniałych hortek??
Asiu witam Cię u siebie Pewnie, że nie byłam u każdego i chyba nie możliwością jest ogarnięcie wszystkich wątków dlatego cieszę się bardzo, że do mnie zawitałaś
Dużo pracy za nami ale jeszcze więcej przed nami. Oczywiście jak zawsze rzecz rozbija się o fundusze ale daje już sobie luz, koniec spinania się i denerwowania. Ogród przede wszystkim ma dawać radość a nie wieczne zamartwianie się
Łukasz Ty wiesz, że jestem zachwycona Twoim uporem i siłą? Tym bardziej, że jak pisałeś pomocników do rewolucji brak Żurawki u Ciebie to element rozpoznawczy i widać, że je kochasz. Rabatka buksikowa to będzie strzał w 10.
Przyjemnego poniedziałku
Kasiu dobrze, że słoneczko u Ciebie od rana, wszystko ładnie osuszy i Kondziu będzie mógł robić zdjęcia
Miłego spotkania życzę i wpadnę wieczorem na fotki
Małgosiu czekam z niecierpliwością na buczka w pełni rozwiniętego. Pocieszeniem jest to, że wszyscy mówią o póżnym starcie. Zdjęcia troszkę przekłamane, lawenda nie jest aż tak jaskrawo zielona. Może dzisiaj spróbuję zrobić drugim aparatem
Majówka u nas chłodna, dopiero dzisiaj troszkę słoneczka