a to te moje dziewicze kłosowce z nasion, któe mam od kilku lat. Piękne i niezawodne. Mam nadzieję, że te nowe też będą się rozsiewały. A dziś zamówiłam jeszcze na necie kłosowca Aureum, czy jakoś tak. Z takimi seledynowymi liśćmi, fajny
coraz więcej dziurek pozatykanych
fajnie móc to obserwować. Taki prywatny mikrokosmos
kupiłam dziś dwa kłosowce - jeden wysoki, taki czerwonawy, a drugi niższy, łososiowy. I jeszcze bodziszka Black Beauty i jeszcze jedną driakiew, bo zachwyciła mnie ta którą już mam. Końca kwitnienia nie widać, a bzyczki się za nią zabijają
Rutewki białe dzisiaj dokupiłam dwie mam nadzieję że mi nie znikną.Krzyś dorabia detali coraz więcejNp. takie ważkiczy inne owady i kwiatki z resztek tarczy.
Wychodząc z ogrodu warzywnego Weihenstephan we Freising zegnaja nas takie kwiatki
Czy podobał Wam się ten ogród warzywny?
Czy jeszcze męczyć Was zdjęciami z następnego ogrodu?