Dzisiaj tylko przebiegłam przez ogród... chyba wcale za mną nie tęskni, bo radzi sobie zupełnie sam. Ostatnie opady trochę poprawiły jego kondycję.
Musiałam się napatrzeć na dwa tygodnie, może stęsknię się na tyle żeby znów ruszyć cztery litery i zabrać się za robotę w ogrodzie. W urzędzie nam powiedzieli, że odpowiedzi na reklamację projektu możemy się spodziewać w połowie września i coś czuję, że od tej decyzji będzie zależało moje dalsze zaangażowanie Ciekawa jestem czy będzie mi dane zamieszkanie w moim Raju?
Od zbierania borówek bolą mnie paluszki, ale czas odezwać się do Was. Dziś lajtowo, pada deszczyk od rana, a ja nie musiałam do ogrodu. Dobrze było trochę pomieszkać w domu.
Ogórki zakiszone, borówka zamrożona, pies wyprowadzony. Teraz wieczorny odpoczynek.
Witajcie
Aniu, w tym roku wyrzuciłam 4 rośliny, które kiepsko rosły bez deszczu.
Zajmowały dużo miejsca, które wykorzystałam na nowe rośliny i jest o wiele ładniej
Wacku, masz rację, roślinne zakupy dają wiele szczęścia
A wsadzanie też lubię, bo mimo obolałych gnatów, mogę cieszyć się pięknymi widokami
Moja Purple Majesty będzie kwitnąć
Nie wiem, jak duży urośnie kwiatostan, ale jest