Monika ja też bardzo dużo zawdzięczm forum i pomocy dziewczyn
a przetaczniki rosną w rabatach wielokrotnie przekopywanych przede wszystkim z korą -ja mam glinę na działce, ale w rabatach mieszałam ją z korą ,piaskiem,obornikiem granulowanym ,ziemią ze sklepu -nie dodawałam kompostu ,bo jeszcze wtedy go nie miałam -mam nadzieję ,że do przyszłego sezonu będę mieć już swój ,bo jedną część kompostownika już mam zapełnioną ,to dodam
Kamilka dziękuję za komplementy niektóre roślinki odczuły pogodę -np. różowa tawułka ,która czarowała w zeszłym sezonie uschła ...a tak się chwaliłam ,że u mnie daje radę ....muszę jej jakąś inną miejscówkę znaleźć-poza skalniakiem
parę kadrów z brzozowej zostawiam
Aniu dzięki temu spotkaniu dostałam nowego zapału mam nadzieję ,że kiedyś na żywo i my się spotkamy
a teraz poczaruję samymi ładnymi ujęciami hihi dziś taka piękna pogoda to popstrykałam trochę ładnych ujęć...szkoda ,że jak dziewczyny były ,to było pochmurno
Witam, zaniepokoiła mnie nagła zmiana w wyglądzie borówki. Sadzona w tym roku wiosną z ziemią do borówek (na działce gleba gliniasta), odmiana Spartan. Nienawożona. W ciągu ostatnich 5dni zmieniła kolor liści z zielonego (żadnych widocznych przebarwień) na wygląd taki, jak na zdjęciach. Zmiana zaszła błyskawicznie i nie wiem, czym była spowodowana. Zmiany zaczynają też dotykać drugiej z roślin (ostatnie ze zdjęć). Proszę o pomoc - co to oznacza i czy powinienem jakoś działać?
Dziękuję bardzo Ależ mi miło
Kolory w ogrodzie dają tyle energii i radości.I nie tylko mojej rodzinie.... Mnóstwo jest w nim motyli, pszczół, ptaków....i jaszczurek
, nawet koty od sąsiadów wylegują się na trawniku.
Vila, ja krwawniki uwielbiam, choc sie rozrastaja.Ale tam maja miejsce. Rosna razem z trawami, wszesniej w duzym pojemniku. Krwawniki lubie w trawach.Zeby wygladaly lakowo.
Hortensji mam mnostwo, ale musialam czekac min. 3 lata by sie ukorzenily i zaczely ladnie kwitnac. W pierwszych latach mialy tylko liscie i przemarzaly.Teraz pomimo poznym przymrozkow pod koniec kwietnia, rowniez kwitna. Przykro mi z powodu pieska. Ja z moim ostatnim kotem rozstalam sie 1,5 roku temu...
Niedlugo to wiecej zdjec psa bedzie niz kwiatow haha.
Tę hortensję mam pierwszy rok. Trochę się obawiałam jej sadzić w moim ogrodzie, bo cały jest od strony południowej. Umieściłam ją pod miłorzębem, dla cienia. Dobrze podlewałam, więc się odwdzięczyła
Jeżówki w tym roku wydają mi się trochę bidniutkie.
Jedną rybkę rasowa, cudną dostałam za całe 75 zł... na imieniny.. i kota zeżarła aklimatyzowała się w kastrze i.. nie doczekała lepszych czasów.
Zamiast prezentu wyszła wystawna kolacja dla kota Mam nadzieję, że wyskoczyła z kastry do oczka i jeszcze wystrachana siedzie gdzieś ukryta.. na razie jestem obrażona na wszystkie koty..
Zaczyna się jeżówek czar..
Czekając aż poplon wzejdzie a potem trzeba go pzrekopać i znowu posiać na nowej rabacie to ponieważ jeden z jałowców zaczął brązowieć wyciąłem go i zrobiło się miejsce na nowości
perowska i pysznogłówki