Pozostałości po różowej porzeczce. Tydzień temu jeszcze nie były całkiem dojrzałe. Dziś nie został żaden owoc, z wszystkich wyssany sok. Ciekawe, kto mnie tak urządził? Bo chyba nie mrówki, które założyły sobie gniazdo w tym krzewie i nie mogę się ich pozbyć. Są tam od kilku lat i dotąd nie wypijały porzeczkowego soku
Winogrono dobrze sobie radzi przy pergoli, powinno już zacząć obrastać "daszek"
A takiego gościa miałam w kręgu na wodę. Nie wiem, jak te żaby pokonują 30-centymetrową wysokość i skąd wiedzą, że za glinianą ścianą znajduje się na dnie trochę wody? Czy czują zapach, czy coś innego? Wskoczyć łatwo, ale wyjść z takiej studni potem nie sposób. Musiałam napompować do pełna, by się płaz mógł wygramolić
Czerwona pysznogłówka w pełnym rozkwicie
Kalocefalus ma kulki kwiatowe.
Ten kwiat jednej nocy zrobił mi niespodziankę, zakwitł wczoraj o 19-tej i kwitł jeszcze dziś
Zrobiłam zdjęcie z budzikiem
Basiu, miło Cię gościć w Kamiennym
Moją pergolę wypatrzyłam kiedyś na Gardenii w Poznaniu. Nie miałam przy sobie aparatu, ale nakreśliłam co nieco na karteczce zaprzyjaźnionemu kowalowi i mi ją wykonał.
Zgapiaj pomysł i pokazuj co masz w ogrodzie
Pozdrawiam
Grzesiu dzięki za wierszyk, pasuje do mnie idealnie, może tylko z tą różnicą, że trzeba do pracy iść, a potem to tylko kanapa i leżenie. Przez te upały nic się nie chce. Teraz u nas chłodniej i trochę padało.
Nawet paprocie zaczęły schnąć i co ciekawe to te rosnące w największym cieniu. Ale w pobliżu kaliny - może ona tak ciągnie wodę spod innych roślin. Zaskoczył mnie ten widok, bo dla mnie paprocie to żelazne rośliny. Karpa wrzucona do kompostownika potrafi po dwóch latach odrastać.
Zdarzyła się też rzecz niesamowita - dwa dni po zaśnięciu nasze psiny zaczął nas odwiedzać taki kotek... Byliśmy zaskoczeni ale on wciąż pzrychodził...
Napewno należy do kogos bo jest zadbany - ale traktujemy go jak dobrego duszka naszej Dorci