Aguś ja też mam część przypaloną. Ale kochana jak jest się tak jak ty i ja muszkieterką, bizneswomen, matką, żoną i kochanką ........ . i długo by wymieniać to nie da rady mieć idealnie. Człek by oszalał. Trafić tak, żeby mieć wolne, nie padało, słoneczko nie grzało. I to jeszcze przez jakieś 2-3 tygodnie.
Poszłam i zrobiłam zdjęcia, że ja też mam przypalone. Zjedź batonika, zobacz te zdjęcia i od raz będzie Ci lepiej.
I jakiś grzyb mi masakruje bukszpany w donicy przed domem.
Piękne ujęcia Magda pokazała, ale masz kolorowo i bujnie, aż się wierzyć nie chce że to ogarniasz tymi koneweczkami .
Sylwia zacytowałam to zdjęcie bo jak zobaczyłam że masz wierzbówkę kiprzycę to az jękłam - uwielbiam ją i w góry łażę żeby ją zobaczyć. Kiedyś miałam jakimś cudem na łące za płotem no ale łąka teraz to budowa. Nawet próbowałam ją w ogrodzie udomowić ale nie wyszło. Ona lubi chyba mokro co? no chyba nie jednak - to już nie wiem - cudowna jest
I powtórzona sesja zdjęciowa w słonecznej odsłonie i oczywiście na innym tle.
Jeszcze raz podziękowania dla wszystkich przybyłych , dzięki za super spędzony czas, przepyszne jedzonko i piękne prezenty- Moniczko i Asiu Wam również dziękuję bardzo i szkoda że nie mogłyście być z nami ale oczywiście rozumiem to
A jak już się zrobiło słonecznie i cieplutko to miło było posiedzieć w ogrodzie. W tym roku już było na czym siedzieć. Jednak krzesełka teakowe i nowa ławeczka się przydały.
Basiu, wpadam z rewizytą. Cieszę się, że do mnie zaglądnęłaś i zapraszam jak najczęściej Twój wątek przejrzę - pewnie pismo obrazkowe głównie bo już ma trochę stronek. Ale muszę napisać, że już na początku się zakochałam w tej alejce brzozowej. Jest przecudna i daje takie ogromne poczucie spokoju.
Pozdrawiam serdecznie i na pewno będę u Ciebie częstym gościem