To tu- to tam- łopatkę mam !
13:17, 14 mar 2025
Różane baty redukuję na bieżąco. Zwykle czynię to we wrześniu lub w październiku.
U mnie fascynacja różami przybiera formy sinusoidy. Dopóki nie nauczyłam się ich ciąć (tnę je podobnie jak trawy odcinając 10 cm kawałki, które wrzucam do wiadra), to krew mnie zalewała przy każdym cięciu. Łażenie z tymi kolczastymi badylami nie należało do przyjemnych. A teraz luzik.
Kiedy je przycinam po pierwszym kwitnieniu, to mam wrażenie, że ogród przygasł.
