Aniu, pojałowcowa została pojałowcową po wycięciu jałowców, które wcześniej rosły w jej centralnym punkcie . Jakoś trzeba te rabaty nazywać a tu nazwa sama się nasunęła. Początek serialu znajduje się prawie na początku wątku. Ale żebyś nie szukała to na szybko:
Było tak - czerwiec 2017
Jest tak - czerwiec 2019
Z nowej rabaty.
Jedna z 3 ostróżek pięknie kwitnie. Tylko trochę jest krzywa, chyba muszę podwiązać. Nie wiem czemu pozostałe 2 stoją w miejscu. Jeżówka jednak przezimowała, obawiałem się o nią. Pięknie kwitnie. W tle nowo zakupiona roślina. Nie pamiętam nazwy. Fasole ozdobne posiałem przy ogrodzeniu. Bardzo szybko rosną. Mam nadzieję na zasłonę ogrodzenia.
Kanny super rosną, roślina doniczkowa którą dostałem na urodziny w tamtym roku. Miała jeden kwiat który się urwał przy transporcie i teraz mogę cieszyć oko prezentem. Nie wiem jak się nazywa. Jeśli ktoś zna to proszę o nazwę.
Okolice altany:
Jedna thunbergia już obrosła mały obelisk, teraz czekam na więcej kwiatów. Druga też już się wspina, nie wiem czemu z tą idzie tak powoli.
Wykonałem nowe wiszące doniczki i zakupiłem zielone rośliny które ładnie zwisają Na łacie altany przybiłem gwoździe i zaplotłem kratkę dla powojnika.
Bratki z przodu domu już straciły swój urok i postanowiłem zmienić kompozycję. Trochę się obawiałem połączenia bieli z białym ale nawet dobrze to wygląda. Straciły swój "kulisty" pokrój ale mam nadzieję że znowu go przybiorą w większej donicy
Pelargonia która przezimowała z tamtego roku, szkoda mi było wyrzucać i kupować nowe. Te z wcześniejszych postów padły. No ale za wcześnie chyba na nie było. Przeniosłem bananowca (zdjęcia z wątku Bananowiec) do półcienia i zasiliłem gnojówką z pokrzyw. Myślałem że nic z niego nie będzie a jednak wystartował. Bardzo się z tego cieszę
Bardzo ładnie wszystko się rozrosło Czosnek super Ci rośnie, mój się pokłada.
Mirko co to za trawa na ostatnim zdjęciu, ma takie bordowe końcówki w rzeczywistości czy tylko na zdjęciu tak wyszło? Bardzo ładnie to wygląda
Na trzecim zdjęciu to przetacznik?
Basiu nadchodzą upały niestety. Od czasu do czasu coś kapnie z nieba. Na szczęście beczki napełnione i będzie czym napoić rośliny.
Haniu - Sobótki nie takie jak dawniej. Nie deszczy świętojańskich.
Halinko odpuściłem sobie chryzantemy. Chyba nie mam do nich ręki. Zostały 2 czerwone bardzo marne. Nie bardzo mi się chce ich odnawiać. Wam życzę sukcesów w ich uprawie.