Dzisiaj ogarnęłam dwa żywopłoty bukszpanowe które zjadały gąsienice. Widać że jeden chce się bardzo za to odwdzięczyć i wypuszcza młode przyrosty. Fotki rano dam bo bym dziecku internet wzięła w środku najlepszej zabawy.
Oczywiście z cięcia mam pełno sadzonek bukszpanowych ciekawe ile się przyjmie do wiosny.
A jutro muszę koniecznie zakopać się w kompostownik i wygrzebać co nieco tegorocznego srebra bo na miano złota ogrodowego nie zasługuje jeszcze


A tak a propos kompostu prowadziłam dzisiaj z sąsiadką rozważania dotykowe na temat jak powinien wyglądać i się rozsypywać dobry kompost. Konieczne jest bowiem dodawanie dużej ilości szarego kartonu i brązowych części suchych. Ja osobiście dosypuję trociny. Mniej skoszonej trawy a jak już to wysuszoną. Takie porady dostałam


A u sąsiadów susza masę roślin popaliła i nie wiemy czy się odbudują. Nawet rojniki się zwijają. Jeszcze dwa dni musimy tu przetrwać bez deszczu.
Fotka z dzisiaj to nowy rozwinięty liliowiec

pierwszy raz zakwitł
I dzwoneczki powojnika