Ewelina, jakże miło Cię widzieć Ogród mężnieję, teraz więcej przycinam niż sadzę, hehe Drzewa w sadzie coraz większe. Niedługo pewnie będą włazić na siebie, tak że lifting poprzez cięcie mają zapewniony
Przygoda z ulami rozpoczęta. Cieszę się z tego, lubię obserwować te moje pszczoły i z chęcią czytam o ich życiu, zwyczajach. U mnie też są zaplanowane 3 ule, jeden jeszcze pusty, czeka na rodzinkę. Myślę, że w tym tygodniu powinna być. No i cały ten placyk koło ula muszę jakoś fajnie zaaranżować, bo póki co trochę topornie tam jest Ale czekam aż eM. wróci, to mi będzie pomagał. W sensie .. pracuję nad koncepcją i czekam na wykonawcę
Zdjęcia krajobrazowo-ulowe zostawiam
Ta wielka trawa to za płotem. Chwastów owszem - mam duże, ale aż takie duże mi nie urosły
A po lewej moje własne osobiste jeżyny ściankę stworzyły
Moja nowa konstrukcja drewniana jeszcze bez przysłowiowej "kropki nad i" coś mam jeszcze w planie
Zamysł jest taki aby na tej konstrukcji porozpinać gałęzie buka, formując go delikatnie na kształt bramy.
Co z tego wyniknie czas pokaże
- widok z drugiej strony
może będzie ciekawie
Bardzo dziękuję za miłe słówka! Cieszę się, że się podoba Co do hosty nie jestem pewna jej nazwy. Jakoś tak mi się porobiło ostatnio, że mniej przywiązuję już takiej wagi do nazw roślin jak kiedyś. Wydaje mi się, że Patriot ale głowy nie dam Ona zawsze dobrze wygląda na początku lata, ale potem palące słońce, kosiarka, ślimaki ,, no różnie to bywa Ale jakby coś... to Twoją mogę wziąć do siebie na wakacje, hehe:
Lariskę zostawiam
Zawsze na nią kapryszę, muszę jednak obiektywnie powiedzieć, że jest piękna.
Pozdrawiam serdecznie
Dziękuję!!! Mariken faktycznie się wzmocnił, przycinam go każdej wiosny. Tylko kurczę, jakiś krzywy jest i teraz go prostuję, przywiązawszy do barierki, hehe Brzozy mocno bujnęły. Przycinam je tylko tyle, ile mi na ścieżkę wchodzą. Posadzone są (te z tyłu oczywiście) gdzieś tak co trzy metry..
Podlewana codziennie, ale ile tej wody lejesz ?? Weź szpadel i wykop delikatnie wycinek na głębokość korzeni trawy i sprawdź czy tam nie ma suchej ziemi. Przy takiej pogodzie jak ostatnio krótkie podlewanie nawet codzienne może być za mało. Co do nawozu, myślę że trochę azotu z solidnym podlewaniem postawi trawnik na nogi.
Dziękuję!! A skarpę pewnie, że pokaże. Ale nie dziś, bo nie cyknęłam. Są fotki kilka stron wcześniej, w sumie nic się tam nie zmieniło, więc mnie nie ciągnęło w tamtym kierunku
Niebieskości zostawiam Będzie z cyklu: "Okiem pszczoły".
O lawenda... No to lecę... Spróbumy... Mniam, świetna jest!!!