Pięknie w tym ogrodzie botanicznym. Te trawy z jeżówkami i czosnkiem, ajajaj.
I to na zdjęciu połączenie też mi się bardzo podoba - takie proste a cudne. Mam identyczną werbenę tylko oczywiście nie skomponowałam jej tak cudnie. Lobelia u mnie umarła z upału a cynii w tym roku... nie mam - ślimaki zjadły mi wszystkie siewki przez 1 noc.
Aguś ja też mam część przypaloną. Ale kochana jak jest się tak jak ty i ja muszkieterką, bizneswomen, matką, żoną i kochanką ........ . i długo by wymieniać to nie da rady mieć idealnie. Człek by oszalał. Trafić tak, żeby mieć wolne, nie padało, słoneczko nie grzało. I to jeszcze przez jakieś 2-3 tygodnie.
Poszłam i zrobiłam zdjęcia, że ja też mam przypalone. Zjedź batonika, zobacz te zdjęcia i od raz będzie Ci lepiej.
I jakiś grzyb mi masakruje bukszpany w donicy przed domem.
Piękne ujęcia Magda pokazała, ale masz kolorowo i bujnie, aż się wierzyć nie chce że to ogarniasz tymi koneweczkami .
Sylwia zacytowałam to zdjęcie bo jak zobaczyłam że masz wierzbówkę kiprzycę to az jękłam - uwielbiam ją i w góry łażę żeby ją zobaczyć. Kiedyś miałam jakimś cudem na łące za płotem no ale łąka teraz to budowa. Nawet próbowałam ją w ogrodzie udomowić ale nie wyszło. Ona lubi chyba mokro co? no chyba nie jednak - to już nie wiem - cudowna jest
I powtórzona sesja zdjęciowa w słonecznej odsłonie i oczywiście na innym tle.
Jeszcze raz podziękowania dla wszystkich przybyłych , dzięki za super spędzony czas, przepyszne jedzonko i piękne prezenty- Moniczko i Asiu Wam również dziękuję bardzo i szkoda że nie mogłyście być z nami ale oczywiście rozumiem to