Liliowce, to bardzo żywotne rośliny. Przed zrobieniem ścieżki wsadziłam w miejsce tymczasowe, ponieważ dostałam w prezencie, a później zapomniałam Teren został przekopany, ubity, a one i tak rozkwitły
Mimo, że nie pasują do mojej rabatki postanowiłam je zostawić w nagrodę za wolę przeżycia Może z czasem znajdę dla nich dogodne miejsce
Mam niewiele róż,rosną u mnie słabiej ...
Te dwie rozmnażałam sama z patyczka z piętką.Ukorzeniły się.Te maluchy są z jesieni,ukorzenione podobnie i już zaczęły kwitnąć.
Doniczki stoją sobie tak od niechcenia...znajduję w nich bardzo często ślimaki.
To naturalne,że w donicach rośliny się duszą...trzymam je w nich krótko przed znalezieniem właściwego miejsca na posadzenie.
Pytasz o Leonardo da Vinci , czy Elshorn ??
Elshorn , tak można traktować.ale najpierw musi urosnąć.
W białych pnących nie pomogę, bo sama takowych nie mam.
Tylko Gizelke.Ale ona paki i początkowe kwiatki ma żółte.
A mam Eden rose.Zamierzam ja przesadzić i prowadzić na pnąca.
Bo tam już posadziłam nowa Elshorn.
Ale już przekwita i bieleje.
A tu jakieś NN
Dorotko, na razie kwitnie już jakiś czas hortensja debolistna.
Ona pierwsza rusza i szybciej ma kwiaty i ładnie się potem przebarwiaj.A liście na jesieni na bordowo brązowe.
Warzywka własne, własne.
do powojników mam slabosc
E.V.
Powojnik Comtesse de Bauchaud
Zaczyna tez kwitnac ,Kupiony pozna jesienią.a wiosna jeszcze był przesadzany.
A tu zdjęcie zrobione pod wieczór
O fajna lekturę miałaś.
To piękna rożna ta Leonardo da Vinci .
Dobrze rośnie, znosi moje wschodnie zimy.Bez okrywania.Jak zresztą wszystkie inne róże.Długo kwitnie, powtarza. Moze nie tak obficie.
Ale to jedna tez z ładniejszych róż.
czy to są takie same jeżówki? pierwsze zdjęcie to dwie siewki, drugie zdjęcie to jeżówka tennesseensis - kupiona u hodowcy. Sama się raczej nie wysiała, za daleko, to chyba sprawka jakiegś skrzydlatego