Z różowych róż to mam jeszcze Gertrudę Jekyll - pachnie cudnie. No może nie po deszczu...
i ta druga, której nazwy chwilowo nie pamiętam, ale mam wrażenie że nie taki miała miec kolorek. Pewnie kwestia deszczów i małej ilości słońca.
Kasiu witaj oj tak dzieje się teraz utknelismy w domku z pracami powoli uda się niebawem je zakończyć i może zaczniemy odpoczywać
Dziękuję za milą wizytę
Nawet warzywniaczek na szybko powstał