Dobrze, że udało mi się wczoraj ściąć kocimiętki. Wczorajsza burza mocno sponiewierała byliny. Obciążona wodą kocimiętka z pewnością powaliłaby się na sąsiadów.
Trawniki usłane płatkami róż.
Dzisiaj był dzień cięcia bukszpanów, ostrokrzewów, cisów i trzmielin.
Po wycięciu kocimiętki przedpłocie spoważniało.
Przycięłam bukszpanową trumienkę wokół graba i cisowe kulki. Do końca sezonu nic się już tutaj nie zmieni. Znikną tylko kwiatostany żurawek i pojawią się kwiaty na hortensjach. Trzeba poobcinać wąsy trawy pod płotem.
Po drugiej stronie wejścia przycięłam cisowy żywołocik. Fajny już jest. Może dojrzeję kiedyś do ograniczenia gatunków na tej rabacie. Ale to z pewnością nie będzie w tym roku.