Sąsiadka kiedyś mieszkała blisko, przyjaźniłyśmy się z uwagi na dzieci w jednym wieku. Teraz ona mieszka po drugiej stronie miasta, spotykamy się tylko w ogrodzie.
To i pogadać jest o czym, i czas znaleźć na to. Dzieci nam się zestarzały.
Sylwia, żebym gołosłowna nie była - znalazłam, to zdjęcie z 3 listopada 2018, więc się nie smutaj na zapas jak moje mogły tak długo kwitnąc, to o Twoje się nie martwię