Dziękuję za taki piękny wątekCiekawe rośliny, niespotykane.
Disporum flavum nigdy nie miałam, sliczna roślina. Zdjęcia też przepiękne.
Jeśli miałabyś kiedyś wolną chwilkę zakładaj wątki ze swoimi "rzadkościami" w dziale byliny lub dodawaj proszę swoje zdjęcia do już istniejących watków. Będę wdzięczna i nie tylko ja za wszelkie informacje i zdjęcia ciekawych roślin, których u ciebie nie brakuje. Pozdrawiam
Przyjęłam do wiadomości, cieszę się, nie wiem jeszcze na pewno czy będę, ale z wyjazdem do Anglii nie koliduje. Dziękuję, że zajęliście się tematem beze mnie.
Dziękuję wszystkim odwiedzającym i wpisującym przede wszystkim, ciepło dziękuję za mądre słowa. Kondzio szczególne dzięki.
Życie niesie różne niespodzianki, planuje się to wychodzi tamto. Jak w kalejdoskopie, trzeba więc swoje marzenia modyfikować W każdym razie bez marzeń żyć się nie da. To wiem na pewno, bo dają energię do działania.
Myślę o czymś zimozielonym (może być iglaste) o pokroju kolumnowym, co w miarę szybko rośnie i jest mało problematyczne tzn w miarę odporne na mróz i szkodniki.
Odpowiedź brzmi Thuja 'Smaragd' -nic innego nie spełnia tych warunków. A co chcesz od tego odcienia zieleni? Jest super zieleń.
Mój Evergold żyje ale narobiłam się przy nim co niemiara ... dwa razy go skubałam ... pierwszy raz w kwietniu i drugi kilka dni temu ... ale teraz to już będzie chyba coraz lepiej bo już "puchnie" od nowych źbeł
PS Strat współczuję ... kasa to oczywiście jest niemała a dodatkowo mnóstwo roboty ... a jak jeszcze gdzieś między cebulowymi i w żwirku taką trawę trzeba wymienić to urobić się idzie
Niestety - nie wolno wklejać zdjęć nie swojego autorstwa, przestrzegamy praw autorskich, mówi o tym regulamin
Nie zawalaj wątku nie swoimi zdjęciami, proszę uprzejmie.
Pierwsza sprawa - docelowo nie da się "zatrzymać" na pewnej wysokości żadnej rośliny, chyba że sztuczną. Każda rwie się z rośnięciem do góry. Tylko nieliczne można odmładzać, ścinać bardziej radykalnie, gdy wyjdą poza określoną wysokośc np. cis.
Ale z nim jest sporo pracy, bo trzeba ciąć. I to przynajmniej raz w roku, a najlepiej dwa.
Pod twoje wymagania podpina się tuja Smaragd, ale niestety wyrasta wyżej, a ścięta radykalnie nie będzie już taka ładna. Mozna ją równać, ale będzie wyższa.
Zachowanie dobrych stosunków z sąsiadem nie powinno ocierać się o granice absurdu. Owszem, ma ascetyczny porządek, ale to nie oznacza że masz wszystko robić "pod sąsiada". Masz prawo do swojej własności i indywidualnego decydowania co chcesz posadzić.
Jeśli sąsiadowi przeszkadza, niech sobie sadzi po swojej stronie i się odgradza.
Bardzo proszę o nie wklejanie zdjęć inspiracji, które nie są Twojego autorstwa. Te co usunięte to usunięte., pozostałe sama usuń. Nie wiem, które nie są twoim dziełem.
To nie dobrze.
Nie wiem czy to pytanie w dobrym wątku. Potrzebuję się odgrodzić od sąsiada. Problem w tym że sąsiad ma ascetyczny wręcz porządek w ogrodzie i w związku z tym nie chcę żeby to była roślina która zrzuca liście bądź będzie znacznie przerastać przez ogrodzenie, bo chcę zachować dobre stosunki z sąsiadami. To jest wystawa południowa, na razie jest tam tylko siatka. Myślę o czymś zimozielonym (może być iglaste) o pokroju kolumnowym, co w miarę szybko rośnie i jest mało problematyczne tzn w miarę odporne na mróz i szkodniki. Żywopłot nie musi być super szczelny ale też nie za bardzo prześwitujący i docelowo jego wysokość chcę utrzymać między 1,5-2m.
Jestem maksymalnie zielona w tym temacie gdyż dopiero rozpoczynam przygodę z ogrodem.
Pod jedną ścianą ogrodzenia chcę dać tuję brabant ale z tego co wiem ona się bardzo rozrasta i od sąsiada chcę coś innego. Myślałam o jałowcu blue arrow ale jest na forum bardzo niepolecany ze względu na jego chorobliwość.
Wielkie, ale pięknie ulistnione Mam, kupiłam odmianę Aureomarginatum i Gursztyn. Ten drugi bez problemu wiem, gdzie posadzić. Gorzej z tym dużym. Teraz mają już po 2,5 m
Ten dwubarwny bardzo mi się podoba. Mąż mówi, ze sadzić, najwyżej będziemy ciąć, a trochę cienia nam się przyda. Tylko czy 2 metry od ogrodzenia frontowego i 3 metry od sąsiada wystarczy? W sensie, żeby nie uszkodziły mi korzenie podmurówki ogrodzenia. Oczywiście bym regulowała koronę.
Pani Danusiu baaaaardzo proszę zerknąć w mój post z podsadzeniem lilaków jałowcami Lime Glow. Kupiłam 8 sztuk i martwię się, żeby prawidłowo je wsadzić. Wątek w projektowaniu pojedynczym rabat
Odkłądając na bok co się komu podoba, a co nie, zmiana koloru konstrukcji takich rozmiarów z ciemnego na jasny wymaga ogromnego nakładu pracy i kosztów (, szlifowanie tego co jest, 3 krotne malowanie mogłoby nie wystarczyć), wziąwszy pod uwagę ilość zakamarków, krateczek itp,byłaby to praca porównywalna do przemalowania np elewacji budynku ( w domyśle trzeba by też przemalowac potem drewutnię z domkiem).
Pergola musi więc zostać taka, jaka jest. Prawda jest tez taka, że za parę lat, jak żywopłoty porosną nie będzie jej po prostu widać, od pergoli do płota z dłuższej strony jest 3 metry, a z krótszej - 6 metrów. Nie ma perspektywy, aby oglądać i dom i pergolę jednocześnie. Najczęściej widzi się ją z okien salonu, a z tej perspektywy wygląda bardzo ładnie i jest przedłużeniem salonu