Proszę o pomoc w ustaleniu winowajcy na szałwi i przywrotniku. Szałwia ma poskręcane, plamiaste i mniejsze liście, na lodyżkach i pod liśćmi taka piana, a w niej kremowy robak z czarnymi oczami i ma nogi, szybko się przemieszcza.
Czemu aż tak? Szkodniki w ogrodach były zawsze. Choroby też. Nie da się przez całe życie być zdrowym i pięknym. Z roślinami pewnie jest tak samo.
Doczytałam wczoraj, że modrzewie nie powinny rosnąć w pobliżu świerków. Należy wybrać do nasadzeń tylko jeden gatunek, jeśli się chce uchronić ogród przed ochojnikiem. Modrzew jest bardziej na niego podatny. Ot-takie dylematy.
Bordowe i brązowe akcenty.
i aktualny stan jarzmianki; wypadła ze szponów serduszki i wpadła w objęcia hosty.
Stan dwóch szałwi skłonił mnie, żeby im się przyjrzeć, liście jakby mniejsze, poskręcane i plamiate, a w środku znalazłam pod liśćmi i na lodyżkach taką pianę... W pianie znalazłam takiego kremowego robaka z czarnymi oczami i nogami. Zapitalał...
Przywrotniki też to mają ale nie robi to na nich wrażenia.
Pierwsze łubiny wykopywałam z okolicznych rowów. Były fioletowoniebieskie. Potem wysiałam różowe. A teraz rzucam zasychające kwiatostany w rabatę i samosiew się robi.
Czy park? Ścieżki spacerowe są.
Szukam intymności. Coraz o nią trudniej. Może nie tyle intymności wizualnej mi potrzeba, co akustycznej. O tę pierwszą mogę zadbać sama, ta druga...no cóż...rzadko kiedy znajdujemy się w miejscu idealnym.
Aleja spacerowa zewnętrzna
Ozdabiam czym mogę. Lepsze to niż nic.
Zaczyna wyglądać jak żywopłot.
Klasyczne zestawienia przy furtce na zewnątrz.
A wewnątrz może być swobodniej. Spacerowicz może spocząć i oglądać szczere pola kończące oś widokową (prawy górny róg).