Ogród ma wydzielona część Orchidearium gdzie są setki storczyków. My mieliśmy szczęście obejrzeć tylko kilkanaście odmian aktualnie kwitnących - na tle całego Orchidearium to może niewiele ale za to jakie wielkie okazy
Dziwne to zjawisko, prawie miesiąc deszcz padał, a jak przestał to w ciągu tygodnia sucho się zrobiło. Pod świerkami rozpanoszył mi się barwinek i bluszcz, stworzył zielony dywan. Chyba go zostawię, tylko brzegi mu ukrócę. Różyczki już zaczynają cieszyć.
Ogród Monte Palace Madeira jest miejscem gdzie ogląda się oczywiście rośliny, ale też jest miejscem do podziwiania sztuki. Na dziesiątkach obrazów ułożonych z ceramicznych kafli przedstawiona jest historia całej Portugalii jak i samej wyspy.
A w pawilonach na terenie ogrodu pokazywane są wystawy rzeźb afrykańskich, cudnych minerałów brazylijskich oraz rzeźby nowoczesnej.
W centralnym punkcie ogrodu znajduje się pałac w którym jest muzeum ( na to muzeum już nam niestety nie starczyło czasu więc o jego zbiorach nic nie mogę powiedzieć)
Poza tym jest mnóstwo zakątków z ławeczkami, ze stolikami oraz dwie kawiarnie - także można tam śmiało spędzić cały dzień, zrobić sobie piknik lub posiedzieć przy lampce wina Madera albo innego typowego dla Madery trunku jakim jest Poncha ( drink na bazie rumu z trzciny cukrowej, miodu i świeżo wyciśniętego soku z pomarańczy i cytryn).
Dla miłośników ptaków ( Bożenko ) są też dwie ptaszarnie.
Pomysł ze zmieszaniem naszej ziemi bardzo mi się spodobał, tylko niestety jest nie wykonalny. Różyczki ładnie się rozkręcają, ja je dopiero tu na O.. polubiłam i bliżej poznałam.