Dzień dobry. od lat przeglądam to forum wiele razy znalazłam odpowiedzi na swoje pytania dzięki postom, które tutaj są- niestety tym razem nie udało mi się rozwiązać zagadki co dolega mojemu bukowi od jakiegoś tygodnia na jednej z gałęzi zwiędły mu niektóre liście- nie uschły. dodam że przez ostatnie 2 tygodnie regularnie pada w moim regionie- czasami, aż za bardzo, ale czy to mogło by być przyczyną takich liści? i to na jednej gałęzi? wczoraj na buku znalazłam 3 gąsienice zielone i jajeczka jaskrawo zielone pod listami- chyba to motyle, przejrzałam dokładnie drzewo nie ma już żadnej sztuki bardzo proszę o pomoc co mu dolega? dziękuje z góry
Aktualny zamysł kominkowej jest w tym stylu plus mini oczko. Postaram się uciec od symetrii (choć ciężko będzie, bo jest wbrew mojemu charakterowi ale dam radę)
Witaj Małgosiu Pastella w tym roku wyjątkowo zapączkowała. Aż się boję cieszyć. Tradycyjnie między nimi wysadzę cynie. Już rosną na rozsadniku. Zastanawiam się tylko które kolory wybrać. Krzewuszkę już dawno kupiłam na targu. Teraz dopiero zaczęła rosnąć. Nazwy nie znam, nie przywiązuje do tego wagi. Może w internecie znajdziesz nazwę. Niedawno dokupiłam 7 krzewuszek.
Surfinie zdobią mój ogród od lat. W tym roku miały być tylko czerwone. Pani od której kupuję, odradziła mi. Słabo znoszą deszcz. Dlatego połączyłam je z niezawodnymi różowymi. Mam jeszcze żółte. Wysadzę je obok pomarańczowej róży.
Dziękuję za odwiedziny i pozdrawiam
Wczoraj się skapowałam,że moja jezowka z siewek Glowing dream to nie ona
więc nie czekając,podebrałam sadzonki z kęp matek
A ,że one już duże i od dziś podają słońce i coraz cieplej do zrobiłam im cieniówkę i trochę lisci obciachałam ,żeby szły w korzenie
Na razie nie zdechły
Bezobsługowy.. nic nie robię, kiedyś go przesadziłam, bo rośnie większy niż podają podręczniki. U mnie krzew ma ponad 2 metry w każdą stronę.. pachnie bosko.. mocno... Z braku czasu nigdy nie przycinany, nawet po kwitnieniu.. może dlatego taki wielki i może dlatego ładnie kwitnie co drugi rok. Rok obficie, rok bardziej skąpo. Nie przycinany tez zwarty ..
U nas znów pada.... dzień bez deszczu - dzień stracony. Hosty od tego deszczu ogłupiały i osiągnęły rozmiary 2 razy wieksze niż zwykle. Pożarły mi wszystko. Chciałam przesadzić ale nie udźwignę..
Alfred w tamtym roku kwitł mocno a w tym ma stosunkowo mało kwiatów, zdjecie wysłałam na telefon ale wyślę jeszcze lepsze bez deszczu.Czasoumilacz był smutny więc i mnie jest smutno.