Przypomniałam sobie dzisiaj czas, kiedy zakładałam długa na 40 metrów rabatę tzw. długą prostą. Posadzone na niej drzewka i krzewy miały od kilkunastu do kilkudziesięciu cm wysokości. Puste miejsca zapełniałam jednoroczną ślazówką, lawendą, kocimiętką, niskimi astrami. Po paru latach tak diametralnie zmieniły się warunki świetlne, że dają tam radę tylko wczesnowiosenne kwiatki.
Tu jeszcze jest słonecznie
Te chusteczki to też dobry pomysł.
Tak wilgotnej wiosny nie było od kilku lat. Ominęły nas na szczęście kataklizmy związane z nadmiarem wody. Ale coś czuję, ze nie będzie to dobry rok dla pomidorów. Bób, groszek cieszą się z opadów.
Truskawek będzie niewiele. Poletko zakładane było dopiero pod koniec sierpnia. Od początku z powodu suszy miało pod górkę.
Koniec warzywnika graniczy z brzozowym zagajnikiem. Rabarbar dobrze się wpasował.
Sypnęłam w zeszłym roku między krzewy nasionka naparstnic. Skutecznie.
Wiosna kolejna odsłona
Nie było tak wielu strat po tym zalaniu jak myślałam. Nawet moje ukochane piwonie nie tylko przeżyły ale nawet szykują się do kwitnięcia. t
Mirella perovskie kwitły w ub.r. Mam nadzieję ,że i tym razem zakwitną.
Dzisiaj ładny dzionek chociaż wietrznie, uporałam się z chwastami ( w miarę).
Trawa wszędzie skoszona.
Kilka dni i pojawiły się.
Dzisiaj pojechałam sobie do pobliskiego ogrodu botanicznego. Załapałam się na rodki i piwonie. Tylko z wrażenia zapomniałam tym drugim fotek nacykać . W sumie to tak mnie zauroczyło, że ogólnie zapomniałam pocykać ale rodki załapały się na kilka fotek.
Paulownia tez wrażenie robi!
Jakie odmiany kokoryczki kupiłaś? Ja pewnie się skuszę na variegatę.. ale jeszcze pomyślę nad tym, bo nie wiem, czy chcę posadzić bliżej frontu czy na plecach, wtedy muszę odpowiednio wysoką dobrać.