Od strony rabat rzeczywiście ciasno...wszędzie coś rośnie. Rok temu jeszcze nie było tak żle ale w tym roku będzie ciężko..... Będę jednak ciachać bardzo ostro..od strony płotu cięcie to przyjemność....
Poczekam chwilkę bo w tym miejscu posadziłam niebieskie carexy - frosted lub amazon, kupione na giełdzie jako NN. Rośnie tam też rozplenica little bunny , ale mnie denerwuje, bo nie może wystartować....za trawami posadziłam tojeść.....
Nie zimują, nawet w lekkie zimy nie dają rady. Podobno najmniejszy minus je zalatwia. Ja jednka traktuję je jak jedrocozne i będą u mnie na rabatach. Pamietasz vertigo u mnie na rabatach? Teraz jednak szykam rubrum lub jeszcze coś ładniejszego
Renatko niekoniecznie, Danusia piszę aby ciachać po polowie czercwa , u mnie jednak już większość ma kolor ciemnozielony więc można ciachać. Jednka u mnie się dużo wcześniej wiosna zaczęła w tym roku.
To są berberysy bagatelle, same się kulkują a ja im troszke pomagam.
Taras dwa lata temu poolejowalam na grafitowo i czekam az ten ciemny kolor zlezie, teraz kolejne olejowanie i nie mogę jasnoszarego a właściwie srebrzystego oleju znależć....