Oficjalnie przyznaje się , że kalina kupiona jak Kilimandżaro nią nie jest..
Aby się upewnić czy mam to co mam, kupiłam ponownie Kilimandżaro.. i t moja stara i Kilimandżaro to inne kaliny. Ale ta stara mi się br dziej podoba.. chociaż kwitnie tylko raz..
To ta moja .. zdefiniowana jako chyba Watanabe.. a kupiona jako Kilimandżaro. Jest piękna.
Tak mi się spodobały jego jaskrawe listki,że musiał być mój.A mam jeszcze taki bardziej bordowy,ale nie znam nazwy.Dobrze sobie u mnie radzi już kilka lat,a kupiłam takie maleństwo...To może i Beni... się ładnie zagęści
U mnie zagościł ze względu na nieokiełznanie. Wnosi element lekkości. Gdyby był zimozielony, to tam w centrum stanowiłby zbyt wyrazisty akcent. Czy ja pisałam, że tam są dwa tamaryszki? W momencie zakupu był 15 cm patyczkiem. Z powodów wymienionych wyżej, zostały oba.