Ale co Ty się go czepiasz, przecież jakiegoś suchelca wcina. Kulturalny gość
Nie narzekaj, kropelkowe fotki śliczne, a rodek daje czadu. Kwartecika ogród jednak zdecydowanie troszkę większy niż Twój więc i możliwości inne. Ale wiem jak to jest, apetyt rośnie w miarę jedzenia. Tyle by się chciało a tu nie ma jak upchnąć. I tak zrobiłaś niesamowitą metamorfozę swojej zielonej wysepki. I to w takich trudnych warunkach, nad garażem, brawo Ty Kochana
Ja pokuszona to jestem tylko nie mam pojęcia jak mieć cukierek i zjeść cukierek .
Starałam się, by kolisty był trawnik. Co prawda strasznie koślawe to kółko. I nie do końca mi się to podobało. Dlatego mówiłam już Asi Makadami, żeby przyjechała i pomogła mi zmienić linię rabat. Bo ja mam pomysł, ale on oznacza zrobienie z trawnika takiego podłużnego, idącego lekkim łukiem, szerokiego na 3 m pasa. No i chyba nie jestem na takie coś na razie gotowa. Od strony tarasu wygląda to tak:
Znowu mi się nie zgadza: sądząc po zdjęciu, to dłuższy bok jest wzdłuż ogrodzenia, a krótszy - wzdłuż wejścia do domu
Żywopłot cisowy - jeśli na pozostałej części ogrodzenia nie planujecie cisów, to i tutaj niepotrzebne.
Na konwalnika wszyscy narzekają, bo potwornie wolno rośnie.
Klon.... to zależy. Jeżeli słońce faktycznie tylko do 13, to powinno być ok. Jeśli dłużej - to może go przypalać. Jeśli to miejsce jest bardzo wietrzne albo ziemia gliniasta, to też może mu nie pasować.
Styraki były rozważane przez niektóre dziewczyny, ale nie kojarzę żeby któraś dłużej go miała.
Na takie miejsce to jeszcze świdośliwa wielopniowa mogłaby być, albo klon strzępiastokory.
Też Cię trochę pokuszę. Może nie tak drastycznie jak Iwonka. Ale czy nie fajnie by było wyprowadzić linię tak, żeby od strony rabat był taki kawałek koła (wiesz, Asia ciągle te kółka rysuje i chyba mi się już zaprogramowały).
Coś mi się nie zgadzają wymiary na Twoim rysunku. Zrobiłam swój
Miskant zajmie Ci cały róg tej rabaty i pewnie będzie wchodził w okno (puste kółko).
Nie bardzo widzę miejsce na trzy kulki globosy - myślę, że 60 cm to dla nich minimum, więc narysowałam tylko jedną (zielone kółko)
Trzmieliny (żółte kółka) ok.
Rozplenice (brązowe kółka) zajmują dużo miejsca. Np. hameln - ok. 1m średnicy mają jesienią. Chyba że masz odmianę Little Boy - one są mniejsze.
Żurawka (citronelka, nie lime - dużo lepiej trzyma liście) jako dywanik na całej rabacie, a nie tylko przy chodniku.
Globemaster czosnek, posadziłam 6 sztuk jesienią w 2016, mam 10 sztuk kwitnących teraz.
Czosnek Akbulak podwoił ilość od zeszłego roku. Było 12 sztuk są 24 sztuki
Czosnek White Giant - dwie cebulki wsadzone jesienią 2016.
W 2017 szał, było 10 kwiatów z tych dwóch cebulek.
Teraz wygląda to tak... hm jeden kwiatek. Ale mogłam przy kopaniu uszkodzić cebule.
Moja różanka już nie zionie nudą, kwitną czosnki i wielosił błękitny. Orliki prawie czarne (selekcja) i żółte tulipany. W pąkach są lilie martagon, kocimiętki i ostrogowce.
Pod widoczną na zdjęciach geowłókniną nie mamy już trawy, gdyż założyliśmy folię zaraz po zrobieniu ogrodzenia w zeszłym sezonie. Ziemia została wyrównana zagrabiona. Mamy całe szczęście dość żyzną glebę- wszędzie wokół były wcześniej pola uprawne, więc przed nasadzeniami będziemy ją mieszać z ziemią z worków i mam nadzieję, że będzie w porządku. Wystarczy tak? Jeśli nie, to proszę krzyczeć
Natomiast na stronę południową i północną stanowczo potrzebna będzie glebogryzarka, gdyż nie wyobrażam sobie usuwania ręcznie takiej ilości darni