Pod koniec kwietnia spadł upragniony deszcz. Stanowczo za mało. Ruszyłam prosto w rabaty. Zaczęło się przesadzanie i dosadzanie. Wieczorem nie czułam kręgosłupa i rąk. Z marszu chciałam nadrobić.
a ponieważ nie zniosłabym tego koloru to na wierzch jak poprzednio folia budowlana , podwójnie
płuczemy na taczce żwirek
i tak wygląd stopniowo się zmienia i nabiera charakteru
Targi w Starym Polu nie zasiliły mojego ogrodu w szczególne rośliny. Niby wszystkiego było pełno ale nie spełniło to moich zakupowych oczekiwań. W rezultacie cisy hicksi na dalszą część żywopłotu do przed ogródka zakupiłam w markecie. Z Targów przywiozłam dwie hortensje Lime Light oraz zioła.
Kilka migawek.