Dorotko fotel wiklinowy i duży kosz stały cały sezon ogrodowy pod chmurką,na zimę zabrałam na taras.Fotel pomalowałam kredową farbą bez woskowania ,czy lakierowania i ta się obkrusza.Będę musiała go jakoś odnowić i zabezpieczyć .Stał dopiero jeden sezon i nie wiem jaki czeka go dalszy żywot
Kosz stoi chyba trzeci sezon i jest bez zabezpieczenia taki jak kupiłam i też nie wiem ile wytrzyma?
Musisz się trochę zarojnikować,to takie odporne roślinki
Mirko dopytywałaś o zapach magnolii Iolanthe i odpisałam już wcześniej ale coś się zmieniło w takiej masie jeszcze kwiatów nie miała - zapach wyczuwalny na jakieś 1-1,5m od rośliny, piękny, nawet mój eMuś się zachwycał choć on nieogrodowy.
Beatiful Bride cudowny - nie lubi stanowisk mocno nasłonecznionych więc jest szansa że da sobie radę - u Ciebie wszystkie clematisy cudnie wyglądają wiec i ten sobie poradzi.
No a teraz fotki od najwcześniejszych:
Nie zwracajcie proszę uwagi na bałagan - nie wyrabiam, niektóre rośliny popodpierane po odtatnich wiatrach, rabata poniżej zryta - przyłączenie kanalizacji. No i jeszcze magnolia do znudzenia.
bardzo lubię te botaniczne tulipanki - zwykle rozkwitały jako ostatnie i były do bukietów z lilakami - o! muszę taki zrobić - teraz nie trudno o lilaki kwitnące wcześnie
w deszczu dojrzałam że orliki już są na starcie - mam ich wszędzie pełno - sieja się a ja im nie przeszkadzam
Pomyłki, poza czerwoniastymi tulipanami, jakoś już przełknęłam i nawet nie ma tragedii, chociaż miało to trochę inaczej kolorystyczie wypaść:
Tu też widać, jak szybko przekwitły w tym roku Kiku.
Wianek dziękuje za pochwały Długo się zbierałam, by wymienić mój biały uniwersalny. Zapragnęłam trochę więcej koloru przy wejsciu. Muszę też pomyśleć nad jś rózową kolorystyką w donicach przy wejsciu...
U mnie wszystkie róże po 3 dniach upałów są gęsto pokryte liśćmi. Wypatruję już pierwszych poważniejszych pąków, ale jeszcze pewnie za chwilę.
Szkoda Twojego Williamka, no ale lepiej teraz, niż później - będziesz mogłą kupic za moment lepszą sadzonke w donicy.
Co do Młodej, to:
- zębów na razie brak, ale już coś tam poblaskuje w dziąśle, więc pewnie za chwilę będzie wesoło...
- Alina jak dotąd też nie przespała ani jednej nocy jednym ciagiem. I dokładnie jak Twoja Kaja, budzi się 2-3-4 razy w nocy. A to na jedzenie, a to na utulenie... Współczuję Tobie i sobie, jednym słowem, i oby nie do 3 roku życia...
- Probuję po trochu ją przestawić na butelkę (wcześniej nawet nie chciałą buzi otworzyć) - opornie to idzie, ale odciągany pokarm na szczęście zaczęła tfu tfu z butelki jeść. Teraz uczę ja też smaku mleka modyfikowanego. Słoiczki, w tym mięsne, też już jemy. Liczę, ze zmiana diety pomoże jej dłużej spać w nocy
W ogóle jak wspominam dzieciństwo Pierworodnego, to teraz mi się wydaje, ze był dzieckiem prawie bezproblemowym dobrze jadł (MM też), dobrze sam zasypiał w łóżeczku, w miarę dobrze spał po nocach (raz się budził). A wtedy to narzekałam że kapryśny, że nie śpi itd Wiadomo - nie ma jak to sytuacja porównawcza...
Musimy być twarde, nie miętkie po prostu. Damy radę. Jakoś.
U mnie wreszcie pada.
Jeszcze wczoraj podlewaliśmy coby wylać ostatki wody.
Wczoraj pracowałam w ogrodzie cały dzień - wszystko na ziemi odzyskiwanej z chwastów w strefie jagodnika - to praca u podstaw
są chwasty takie jak podagrycznik, powój i perz których nie chcę dawać nawet na kompost ani przerabiać na coś tam
w piątek w upale uzbierałam kosz łebków mlecza i mam pyszny miodek mniszkowy
z wielu uzbieranych patyków winorośli tylko kilka mi się przyjęło - nie podlała tego piasku pewnie to tak wyszło
wyniosłam agapanty - muszę je zasilić na razie niech się nacieszą światłem
posadziłam eukomisy , chyba dam do cieplejszego miejsca
Dzięki serdecznie, życzenie się spełniło - pada i pada i tak ma cały tydzień - ciekawa jestem czy tak będzie - tak się ucieszyłam że poszłam kilka fotek zrobić - pod parasolem kiepsko idzie
U mnie od nocy napełniają się puste zbiorniki wody a ogród pije jak szalony.
Jest ochłodzenie i noce mają być zimne faktycznie - dalie mam jeszcze w skrzynkach - suche okropnie i nic im nie będzie jak wkopię - tylko teraz nie wiem czy dam radę kopać - jutro już ma nie padać ale chyba muszę odczekać - najważniejsze że dalie będę sadzić do mokrej ziemi.