Na tulipany jestem zła, zawsze oglawiam, czasem wykopuję czasem nie - ścinam do bukietów jak mi któres nie pasują
dziś miał być upał to poleciałam i zebrałam trochę
bodziszek to capucino - teraz jest ładny ale potem brzydnie
Agatko dziękuję ……
ja tej kory już z 50 worków wysypałam -a jeszcze z 10 potrzebuję -jakaś masakra ile tego wchodzi ….
jak skończą ścieżki ,to też jeszcze będę musiała dosypać ….
I na zakończenie dzisiejszych migawek tulipanki, których nazwy nie pamiętam, a mam je po raz pierwszy -
Ładnie się komponują z Purple pion
To by było na tyle
Nooo, jak się rozrośnie to będzie naprawdę zjawiskowa. Oby się tylko za bardzo nie rozpychała, bo miejsca ma tak sobie. Cieszę się, że jej jednak w ubiegłym roku nie obcięłam. I chyba ją taką zwisającą zostawię, dołem tylko będę podcinać.
Iwonka a wbij widły i rozgrzeb trochę, głębiej może być jednak wilgotno.
Kończą mi się dzisiejsze fotki. Kalina jeszcze raz.
Hosta Liberty, najpiękniejsza teraz i za chwilę. Potem traci na urodzie.
Tylko ona taka rozwinięta, inne w początkowym stadium kłów.
W tym taki potwór się szykuje:
No i jeden nerw mnie jednak dzisiaj dopadł. U sąsiada okładali dom nowymi deskami dębowymi i przy okazji zmasakrowali mi (dosłownie zmasakrowali) hostę Krossa Regal, wszystkie kły połamane, wrrrrr.
Posadź tylko bardzo ważne jest żeby podłoże miały odpowiednie,
przepuszczalne i klony na początku i w ich pierwszych latach w ogrodzie muszą mieć ochronę od wiatrów
i słońca...parasol wskazany