Dzisiaj była wiekopomna chwila: pierwszy deszcz w tym roku. Nie liczę trzech 15-minutowych pokropień oczywiście, bo to był śmiech na sali.
Tu był bardzo porządny, trwający godzinę deszcz. Coś pięknego! Beczka pełna, rabaty mokre i soczyste . Z wyłączeniem trawnika, który właściwie nie istnieje…
Całe trzy ramki ukradzione pszczołom i jakoś Miod jest szkoda brudzić wirówki ale jakby czekało to Miod skrystalizuje w ramkach i wtedy nie da się go pozyskać…
Oj tak
Szczególnie polubiłam bodziszka krwistego (czerwonego)
Od Anitki dostałam takiego podobnego, ma tylko podłużne prążki na kwiatach I nieco je większe, muszę ją zapytać o nazwę
A żałobne od Ciebie fajnie rosną, choć część sądzonej zaorotestowała i wyginęła. Te co zostały widocznie bardziej polubiły konkretną miejscówkę. Szczególnie mi się podoba ich zestawienie z moją niebieską hostą.