Z Pszenicznej ...
17:12, 08 maj 2019
Mrozów nie było, całe szczęście... bo mam już paprykę w skrzyniach i dynię w doniczkach. Selery już posadzone... ale szkód nie było.
Martwię się trochę o truskawki, bo zimno i pszczółki nie latają. Oby nadgoniły zapylanie kwiatków.
Maliny grzecznie czekają na wbicie rurek i zaplecenie żyłki.
Martwię się trochę o truskawki, bo zimno i pszczółki nie latają. Oby nadgoniły zapylanie kwiatków.
Maliny grzecznie czekają na wbicie rurek i zaplecenie żyłki.
Co się dzieje z moimi pomidorkami? Podlewam je co 4,5 dni są nawożone znajdują się w szklarni. Opryskałam je na choroby grzybowe naturalnym preparatem.