Sylwuś w ogrodzie wpadam w trans Ostatnio tam odzyskuję siły, mimo fizycznego zmęczenia.
Chłopcy są bardzo pomocni, wreszcie widzą że to co robię ma sens. Lubią ład i porządek, a żeby tak było muszą się udzielać
Bardzo się cieszę, że Ci się u mnie podoba. Uwielbiam kwitnące ogrody i tą naprzemienność kwitnienia, ciągle zmieniające się obrazy. Cały czas dążę, żeby coś kwitło w każdym kącie. Przesadzam, dosadzam i rozsadzam i tak od kilku lat. Mam nadzieję, że to przyniesie zamierzony efekt.
Ja właśnie siedzę pod domem Twojej BABCI i zachwycam się bujnym kwitnieniem
Dziękuję bardzo za serdeczny komentarz
Kasia to szczawik różkowaty bardzo uciążliwy roznoszony po naszych ogrodach z z kupionymi sadzonkami wyrywaj razem z rozłogami bo to masakra,
wycieczka ekstra , moje pierwsze skojarzenie to Skalne Miasto w Czechach jak nie byliście to polecam
Jak najbardziej jest sens. Jak dostanie nawozu w płynie to szybko urosnie. Po moim tez zostały siewki , sporo rozdałam , trochę jeszcze mam i znajduję nowe.
Izabelko, lecę się "nasładzać", za zdjęcia i zaproszenie dziękuję.
Elisko, dziś w ogrodzie nie siedzę, komunikacja świąteczna mnie ograniczyła, a może jutro się uda wyjazd, to zobaczę co po trzech dniach mnie zaskoczy?
Takie spowolnienie świąteczne to jest dobre tylko na krągłości niżej pasa i zlikwidowanie cienkości pasa. Mus się ruszyć od stołu.\\